Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.

wszystkie

wtorek, 18 sierpnia 2009

 Znawcy tematu twierdzą, że 70% dzieci w Polsce rodzi się z niezaplanowanych ciąż.

 A ja powiem więcej. Dążenie do planowania dzietności może wydatnie na ową dzietność wpłynąć. W sensie, że ktoś robi wszystko, żeby dzieci nie było, a tu ciach - skutek odwrotny.

 Dowody? Proszę bardzo.

 Przypadek A. Po dwóch niezaplanowanych dzieciach A. postanowiła, że więcej dzieci nie będzie. W związku z tym udała się do doktora, który założył jej spiralę (notabene miała fatalne skutki - miesiączka co 21 dni przez 9 dni!). Po jakimś czasie trzeba było ją wyciągnąć i założyć nową, ale dopiero po przerwie na regenerację organizmu. Wynik regeneracji - trzecie dziecko.

 Przypadek B. Jedno dziecko niezaplanowane - co nie znaczy, że niechciane i niekochane. Więcej miało nie być ze względów zdrowotnych. Po leczeniu - synek.

 Przypadek C. Jedno dziecko niezaplanowane - co nie znaczy, że niechciane i niekochane. Następne miało być gdy będą mieć swoje mieszkanie i lepsze warunki finansowe, więc stosowała środki hormonalne. W zażywaniu których też trzeba zrobić przerwę. W przerwie - ciąża.

 Można tu oczywiście mówić o odpowiedzialności i o świadomości. Ale krew nie woda. Stosując środki antykoncepcyjne człowiek przyzwyczaja się do "bezkarności" prokreacyjnej,  a  w okresach regeneracji trzeba zachować szczególną ostrożność.

10:33, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (12) »
sobota, 20 października 2007
 Dziś jestem na netowym odwyku. Pierwsze wejście na komputer o tej porze. Bo sobota, bo Starsza chciała kupić spodnie i chciała, żeby jej towarzyszyć ( a ona, jak ja, nie jest łatwą klientką), bo mama na przepustce ze szpitala i w związku z tym całe popołudnie i jutrzejszy dzień u nas, bo ... nie mam już siły. 
23:46, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 15 października 2007
niedziela, 14 października 2007

  Wczorajszy dzień był pełen wrażeń i bardzo długi. Zaczął się od tego, co w niepracującej sobocie lubię najbardziej - od dłuższego spania ;-)

 Potem był sobotni standart - zakupy, pranie, sprzątanie, gotowanie, pieczenie ...

 Potem wizyta u mamy w szpitalu. Następnie udaliśmy się na lody, co zarządziła Starsza na okoliczność urodzin męża, a potem do kina, co zarządziliśmy sami na okoliczność dwudziestej drugiej rocznicy ślubu.

 To był długi dzień. Ale bardzo udany.

 A dziś luzik. Obiad ugotowany, trzeba było tylko ugotować ziemniaki i zrobić surówkę, powiesić pranie, czego nie zdążyłam wczoraj, pojechać na cmentarz i odwiedzić mamę.

 Luzik.

 

19:17, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (3) »
piątek, 12 października 2007
DEZYDERATA


Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.

O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych - są udręką ducha.
Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości.
Wykonaj swą pracę z sercem - jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia.
Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmij spokojnie co Ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.

Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj.
I czy to jest dla ciebie jasne, czy nie - wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.

Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje,
czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź pogodny. Dąż do szczęścia.


Max Ehrmann
******
Skopiowane od akaszy.
22:19, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (1) »
środa, 10 października 2007

Myslovitz

Acidland

Nie poddaj się, bierz życie jakim jest
I pomyśl, że na drugie nie masz szans

Po co ten stres, myślisz, że nie masz nic
Każdy ma - nawet Ty
Czasem trzeba to po prostu znaleźć
Miłość, noc i deszcz, życie też
Dla tego warto starać się
Powiedz, czy naprawdę nic nie jesteś wart
Znajdź to w sobie, tak

Nie poddaj się, bierz życie jakim jest
I pomyśl, że na drugie nie masz szans

Ten kraj jest jak psychodeliczny lot
Czujesz, że nie zmienisz nic
Spróbuj wziąć z tego coś
To przecież Twoje życie jest
Popełniaj błędy i naprawiaj je
Gdy dotkniesz dna odbijaj się
Wykorzystaj czas, drugiego już nie będziesz miał

Nie poddaj się, bierz życie jakim jest
I pomyśl, że na drugie nie masz szans

Odetchnij więc, zastanów się
Znajdź jego sens, bierz życie takim jakie jest
I ciągle szarp, i zmieniaj je
Przed siebie idź, bierz życie takim jakie jest
I zmieniaj je, i ciągle walcz, przed siebie idź

******

Podpisuję się obiema rękami. Moje życiowe motto.

22:52, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (1) »
wtorek, 09 października 2007

oto paprotka! 

 Kupiłam ja sobie byłam jakieś piętnaście lat temu, gdym wyszła z biura do pobliskiego sklepu jarzynowo-ogrodniczo-kwiaciarskiego, aby nabyć jakiś owoc na śniadanie. To przy okazji kupiłam też paprotkę miniaturkę strzępiastą i fiołka afrykańskiego o kwiatach fioletowych z białym brzegiem. A tak, bo byłam w dołku i musiałam się pocieszyć. Fiołek po jakimś czasie stracił białą obwódkę kwiatów niczym dziewczę niewinność, paprotka zaś miała i ma się nadal dobrze. Przy okazji kolejnego przesadzania zaniosłam rozsadę do pracy.

 I nikt mi nie wierzy, że w domu paprotka wręcz wychodzi mi z doniczki; w pracy jakoś klimat jej nie służy, bo lichutka, aż żałośc bierze, jak się na nią patrzy.

 Zdjęcie zrobine jako dowód rzeczowy.

16:21, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 08 października 2007

 Kto dzisiaj obchodzi 50 urodziny? Mój mąż. Kto dostał potrójny album Queen? Kto siedzi cały wieczór z słuchawkami na uszach i zawodzi?

 Oj, nie wiem, czy to był dobry pomysł. Będzie nas teraz katował tym Queen'em do upadłego ;-)

23:13, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (4) »
sobota, 06 października 2007
  Z plastyki za krakowiankę dostałam szóstkę. Jako i pozostali uczniowie/rodzice. Ot, niesprawiedliwość dziejowa.
11:39, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (6) »
środa, 03 października 2007
  Wczoraj, ponieważ zostało mi trochę masy solnej, oprócz krakowianki zrobiłam jeszcze parę janiołków, bo Boże Narodzenie blisko. Serio. Jak byłam w Lidlu sprzedawcy wykładali czekoladowe Mikołaje, a po mikołajkach wiadomo - święta. A ja dopiero zdążyłam się przyzwyczaić, że już jesień. Chyba nie nadążam.
22:46, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 65