Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
niedziela, 29 maja 2016

chciałabym, parafrazując fraszkę mistrza Sztaudyngera Spoglądanie na wysmukłonogą :

"Dziewczęcym udkiem

bronię się przed smutkiem"

napisać

"Męskim ramieniem

bronię się przed zniechęceniem"

ale ... Nie wiem, czy pan Jan Izydor się obronił, u mnie to nie działa. Co więcej, to męskie ramię, a raczej posiadacz tego ramienia jest przyczyną zniechęcenia.

 

 

12:15, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 02 maja 2016

no dopszzzz.... Czas tu przewietrzyć, zetrzeć kurze i pozbyć się pajęczyn.

Od czego by tu zacząć? Może od tego, że Wiking, mój prawie-że-zięć, przeprowadza się do Polski. O d czerwca zaczyna tu pracę. Nowy etap w życiu mojej córki. I cóż ona na to? No, cieszy się bardzo, promienieje, ale jednocześnie prowadzi rozmowy z firmą, w której praca będzie wyglądała wg schematu : pon-pt gdzieś w Polsce, weekendy w domu; lub wariant drugi: półroczny wyjazd do Azji lub Afryki. Ona ma jakieś życiowe ADHD. przy Twierdzi, że Wiking o tym wie i ją wspiera. No nie wiem, nie wiem. Przewraca chłopakowi życie do góry nogami, on rezygnuje z dobrej pracy i awansu, przeprowadza się do zupełnie obcego kraju, gdzie będzie zupełnie sam, a on planuje wyjazd?! Trochę inaczej rozumiem związek. Myśleliśmy, że jego przyjazd będzie oznaczał jakąś stabilizację, że pomyśli wreszcie o kupnie mieszkania, co ją przerażało (nie ze względu na koszty, choć to też, ale traktuje kupno mieszkania nieomal jak próbę pogrzebania jej żywcem, przywiązania na wieki wieków do jednego miejsca, a przecież nawet mieszkanie z kredytem można sprzedać; kwota, którą wydaje na wynajem jest prawie równa ewentualnej racie kredytu), ale nie, nadal jak widać ją nosi, choć w ubiegłym roku brak pewności co dalej, wyraźnie ją przygnębiał. Sama nie wiem, może to my chcemy ją wepchnąć w schemat rodzina-dziecko-dom, a ona tego nie czuje, może chcemy żeby osiadła, była przyziemna, a ona wyrywa się dalej, wyżej? Takie mam wrażenie, że chcemy ją złapać w siatkę, a ona rozpaczliwie macha skrzydełkami, aby się uwolnić.

13:30, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
czwartek, 24 marca 2016

 

Wesołych świąt!

15:12, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
niedziela, 13 marca 2016

22:28, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
środa, 17 lutego 2016

Wbrew temu, co głosi przysłowie, od nadmiaru czasem głowa jednak boli.

Ponieważ w moim - jeszcze - biurze niespecjalnie jest dla mnie robota, a odezwały się do mnie dwa biura, do których pisałam, wzięłam urlop/nadgodziny i pracuję w domu. Nowe biura chcą współpracy na zasadzie umów o dzieło. Dobrze, niechaj i tak będzie. Lepszy rydz niż nic. W związku z tym wzięłam zlecenia od obu i bujam się teraz z tym. Znowu wzięłam na siebie za dużo i muszę gonić, żeby dotrzymać terminów. Ale jest jak jest i inaczej nie będzie.

Wracam do roboty.

09:40, nie_taka_zla
Link Komentarze (10) »
środa, 03 lutego 2016

 Kontynuując wątek z poprzedniej notki - nie, nie żyję na księżycu i nie jestem aż tak naiwna, żeby nie wiedzieć, że niektóre firmy zalegają z wypłatami pensji pracownikom. A to, że wzmiankę o terminowych wypłatach zamieszczają w ogłoszeniach jako wyróżnik mający przekonać do podjęcia pracy właśnie u nich, świadczy bardzo źle o kondycji rynku pracy. Znaczy to, że praktyka opóźniania wypłat jest bardzo powszechna.

08:32, nie_taka_zla
Link Komentarze (1) »
wtorek, 02 lutego 2016

 Doprawdy nie wiem, skąd te opinie o złe sytuacji gospodarczej Polski. Przecież większość przedsiębiorstw jest liderami na rynku, firmami wiodącymi w swoich branżach i prężnie się rozwijają. Tak przynajmniej wynika z lektury ogłoszeń o pracę.

 A niektóre firmy w anonsach zapewniają o terminowej wypłacie świadczeń!!!

Czy to aby nie jest - uczciwszy uszy - pieprzony obowiązek zagwarantowany w Kodeksie Pracy!?

21:20, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
piątek, 29 stycznia 2016

  Weźmy taką panią J. Wydaje się być miłą staruszką, z poczuciem humoru i dystansem do siebie. Ale tak jest tylko z wierzchu. Pod spodem to wredna, zachłanna, zawistna i zawzięta baba. Taka, która wyrządzone sobie krzywdy (prawdziwe czy też urojone) pamięta przez lata. Taka, która urazy hoduje w sobie z troską wartą lepszej sprawy. Taka, która o osobach nie żyjących od nastu lat nagle przypomni sobie jakieś niestworzone historie i z lubością je opowie. Nie wiem, czy historie są prawdziwe czy nie, czy te osoby były niewierne, miały pozamałżeńskie dzieci, kłamały i czyhały na "majątki". Ale wiem, że te osoby, postawione w złym świetle nic nie mogą powiedzieć na swoją obronę.

Gdyby nie  siwe włosy pani J. i jej mocno podeszły wiek powiedziałbym - zamilcz kobieto. Skoro milczałaś o tym tyle lat, to weź sobie te tajemnice do grobu.

11:38, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
czwartek, 28 stycznia 2016

 Moja egzekucja odroczona o miesiąc (na razie). Jest zlecenie, wracam do biura. Szefowa z jednej strony ostrożnie mówi, że być może na dłużej, z drugiej - że nie chce dawać złudnej nadziei. No cóż wolę niepewność z miesiąca na miesiąc i pracę w zawodzie niż pewność zatrudnienia w w czymś, czego nie lubię.

 Ja chyba nie jestem normalna.

20:49, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
sobota, 23 stycznia 2016

"Łatwa praca biurwa dla studenta" ;-) - pomyłka? zamierzony żart? freudowskie przejęzyczenie?

14:36, nie_taka_zla
Link Komentarze (1) »