Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
czwartek, 30 października 2014

 Słońcu dziś udało się przebić przez mgłę, która spowijała Kraków od niedzieli. Rano było jeszcze nieciekawie, trzeba było skrobać szyby (na na razie tylko z szadzi), ale później było ciepło i słonecznie.

 W sobotę zakończyłam sezon balkonowy. Skrzynki z kwiatami (jeszcze kwitnącymi) wyniosłam na strych. Teraz będę musiała pamiętać, aby choć raz w tygodniu pójść tam i je podlać. Na balkonie zrobiło się pusto :-(. Jutro do kwiatków dołączy stolik i krzesła, trzeba je zapakować i czeka je eksmisja na strych. I będziemy czekać na następny sezon.

20:09, nie_taka_zla
Link Komentarze (1) »
niedziela, 26 października 2014

 Chyba trochę mi lepiej, bo zaliczyłam dawno nieobecny weeendowy kuchenny szał.

 Nigdy nie robiłam gołąbków. Zawsze wydawały mi się zbyt skomplikowane i czasochłonne. Zwłaszcza zdejmowanie liści z kapusty. Jakiś kosmos! Ale nie takie kulinarne wyzwania się podejmowało, więc pora złapać byka za rogi, to jest kapustę za liście. Phiii! Łatwizna! ;-) Poszło mi nadspodziewanie szybko i dobrze.

 To było wczoraj. Dziś upiekłam szarlotkę, pikantne skrzydełka, ziemniaki z ziołami i coś w rodzaju pasztetu z farszu do gołąbków, którego zrobiłam za dużo. Do mięsa z ryżem dodałam zieloną pietruszkę, startą gałkę muszkatułową i jajko. Może być. Z sosem pieczarkowym będzie daniem obiadowym albo kolacyjnym.

Szybko się jeszcze męczę, ale od paru dni łykam żelazo, powinno być lepiej.

23:23, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
środa, 22 października 2014

 W gabinecie:

Będzie pani teraz zażywać lekarstwo xyz. Dwa razy w tygodniu dawkę 100, pięć 125. Powiedzmy tak: w dni targowe w kieleckim, czyli we wtorek i piątek 100, w pozostałe dni 125.

 ;-)

22:49, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
piątek, 10 października 2014

 Odpowiedzi na pytania : wykluczona najgorszą ewentualność, ale potrzebne jest leczenie. Z tym, że nie tak od razu, o nie! Gdyż albowiem specjalista, do którego udałam się była z wynikami badań był uprzejmy zakwestionować opis jednego z nich, informując mnie, że nic z niego nie wynika i wobec tego onże we własnej światłe osobie musi to badanie powtórzyć. Już w styczniu. Lekarz był z nfz, nie dostanę kolejnego skierowania do innego. Jedyne, co mogę zrobić, to udać się do prywatnego gabinetu.

 Bo to jest tak - system mówi : dawaj mi teraz zaraz natentychmiast swoje pieniądze, a jak będziesz potrzebował, to ja, system objawiony jako nfz i zus łaskawie ci dam. Mija czasu mało-wiele i petent potrzebuje leczenia. Wtedy system mówi : hola, hola, ale po co tyle badań? a do lekarza to musisz teraz? ale na pewno? ale na pewno na pewno?!

 Nie od dziś wiadomo, że lepiej być młodym, zdrowym i bogatym.

 Z innej beczki, bo nie tylko służbą zdrowia człowiek żyje. Byliśmy na weselu i jedziemy na wesele. Proszę mi nie współczuć, bo wesela nie są dla mnie traumą. Na tym ostatnim bawiliśmy się doskonale do tego stopnia, że mimo, iż założenie było takie, że zostajemy do północy, balowaliśmy do piątej rano.

09:22, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »