Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
piątek, 28 września 2012

 No i okazało się, że po urlopie roboty w robocie i w domu jest tak samo dużo. Sama nie wiem, jak to się dzieje, że takie kumulacje się nakładają na siebie. jakiś spisek czy co?

 Urlop był krótki, ale intensywny.

 Wnioski:

  1. kondycja dużo lepsza
  2. ja się chyba nie nadaję do życia stadnego
  3. ja się chyba nie nadaję do życia małzeńskiego. W każdym razie z tym facetem. Po namyśle - z żadnym facetem. Jestem alienem. I dobrze mi z tym. Lubię ludzi, ale zbyt długie przebywanie w ich towarzystwie mnie męczy i powoduje chęć ucieczki.
13:36, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
czwartek, 13 września 2012

 Znacie to? Tydzień przed urlopem nagle czas jakby się zagęszcza i okazuje się, że jest tyyyle niecierpiących rzeczy do zrobienia i spraw do załatwienia, że taczek nie ma kiedy załadować. W robocie tyle roboty, a po robocie tyż.

 Nic to, byle do niedzieli.

09:44, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
czwartek, 06 września 2012

 I znowu to samo... Jak mówi przysłowie dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane. Bardziej cyniczna wersja brzmi - każdy dobry uczynek będzie ukarany. Albo - nie rób komuś dobrze, a nie będzie ci źle. Źle było i mnie i mężowi. Przysłowia są mądrością narodów i należy się ich słuchać.

 Chciałam jechać po galerii handlowej, kupić sobie coś do ubrania. Chciałam jechać tramwajem, sama. Mężu zaoferował się, że pojedzie ze mna, zawiezie mnie samochodem. Lojalnie uprzedziłam, że będę długo i nie chcę, żeby na mnie musiał czekać, bo on będzie się złościł, a ja nie będę miała komfortu spokojnego łażenia, oglądania, zastanawiania się, przymierzania.

 -To ja pójdę sobie sprzęt pooglądać i jeszcze do sklepu sportowego zaglądnę i potem się spotkamy.

 No dobrze, niech będzie. Pojechaliśmy. W efekcie on był zły, bo na mnie czekał, a ja byłam zła, bo ponaglana telefonami nie byłam we wszystkich sklepach, w których chciałam. On rozżalony, że jak to, dlaczego ja jestem zła, przecież on chciał dobrze; ja wściekła, bo przecież uprzedzałam. Nigdy więcej! (aż do następnego razu ;-) ).

 Zadowolona jestem za to bardzo z zakupionych ubrań, a najbardziej ze spodni. "Robią" figurę, nie tak jak te ostatnie, zupełnie bezkształtne (gdzie ja miałam oczy , jak je kupowałam!?). W tych nowych wyglądam na parę kilo mniej ;-). Będę musiała tylko je nieco skrócić i zrobić zaszewki w pasie, bo niestety leżą świetnie w udach i na biodrach, ale w pasie odstają. Wybaczam im to za ogólne wrażenie.

23:19, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 03 września 2012

  Pierwszy raz od ponad dwudziestu lat nie "poszłam" dziś do szkoły czy przedszkola ;-)

21:54, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
niedziela, 02 września 2012

obok szlaku

 

 

 

 

 

 No i proszę - mówiłam, że pierwsze koty za płoty. Tym razem ani razu nie zdychałam, nie miałam zadyszki i nawet nie odpoczywałam.

 Ale to może nie zasługa nagle danej mi kondycji, lecz raczej stopnia trudności trasy he he he. Bo trasa była spacerowa - z Krowiarek na Markowe Szczawiny - bez podejść, prawie płasko. Prawie, bo jednak jakąś wysokość (ok.230m) się "łapie" - ale właściwie się nie zauważa tego, że idzie się cały czas pd górę. A potem w dół ;-)

19:27, nie_taka_zla
Link Komentarze (1) »

 Zaprawdę powiadam wam, dom bez ani jednego dziecka jest zaiste dziwny.

 I nic to, że dziecko już właściwie dorosłe. I nic to, że po tym, jak zje z nami obiad, idzie do siebie pokoju, gdzie śpi, czyta, czy co tam jeszcze i wyłania się z niego koło wieczora, kiedy się ożywia i udziela rodzinnie. Tych właśnie chwil podczas obiadu i wieczorem mi brakuje.

 Bo do tego, że starsze dziecko z nami nie mieszka, zdążyłam się przyzwyczaić, w końcu to już ... prawie cztery lata (już cztery? nie dowiary!). A młodsze dziecko zaczęło pracować. Ma umowę na miesiąc, na popołudniową zmianę.