Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
czwartek, 30 września 2010

   Człowiekiem jestem i nic, co ludzkie nie jest mi obce, więc na strony plotkarskie też zagladam.

   Zagladam i cóż tam widzę? Ano krzyczy do mnie np. tytuł "44 lata i żadnej zmarszczki". Tytuł poparty szczegółowymi zdjęciami. Aha, żadnej zmarszczki. To takie dziwne w tym wieku? Widać dla niektórych tak, bo za parę dni dostaję fotograficzną analizę twarzy celebrytyki z podpisami, na wypadek, gdym sama tego nie zobaczyła "gładkie czoło bez zmarszczek" , "drobne zmarszczki pod oczami". I oczywiście zostaję poinformowana o wieku pani - 43 lata.

   Zaczynam mysleć - ale o soo choo? to taki ewnement? Starsza jestem od rzeczonych pań (niewiele, niewiele ;-)) a na mojej twarzy (jak na razie) śladów zmarszczek nie ma. Ale może jestem jakimś wyjątkiem? Zaczęłam przyglądać się koleżankom. Zrazu dyskretnie, potem nachalnie.

   I cóż - jakie wyniki badań terenowych. Ano takie, że większość z nich może pochwalić się twarzą bez zmarszczek. Osiągniętą bez kosmicznie drogich kremów i zabiegów chirurgicznych.

09:19, nie_taka_zla
Link Komentarze (6) »
wtorek, 28 września 2010

 

Kiedyś, w zamierzchłej i słusznie minionej przeszłości dziwiliśmy się ustami Andrzeja Janeczki z Trzeciego Oddechu Kaczuchy

Czy to prawda mój ty stary,
Że na przykład taki Paryż,
Ma na każdym wiekszym płocie,
Rozlepione bezrobocie?

(pełny_tekst )

Od dziś w Warszawie można sobie na ulicy przeanalizować wzrost długu_publicznego .

Niefajnie, ze wzrasta, fajnie,że nie jest to wiadomość typu tajne/poufne specjalnego znaczenia.

niedziela, 26 września 2010

no więc praca  się napisała, została zaakceptowana i jest już wyznaczony termin obrony - 05.10.2010.

aaa! to już za tydzień z kawałkiem!

ps.

Jak świętować obronę swojego dziecka? Jakieś podpowiedzi?

 

czwartek, 23 września 2010

-Zamówiłem fachowca do pralki, bo coś CI się łożyska tłuką.

-MI ?!  MI się tłuką? o ile mi wiadomo, JA nie mam żadnych łożysk.

środa, 22 września 2010

 No dobra, posprzątałam kuchnię, ugotowałam obiad na jutro dla nas i jedzenie dla psa, upiekłam muffinki i boczek, poskładałam pranie, poczytałam gazetę i blogi... Co by tu jeszcze wymyślić, żeby nie zabrać się do tego, co powinnam robić, czyli kończenia fuchy?

Tagi: niemoc
21:22, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 20 września 2010

 

 Tam, czyli nie w zaświatach, ale na koncercie Janusza Radka.

http://nhdn.pl/aktualnosc/24/zapraszamy-na-27-koncert-z-cyklu-nowa-huta-dlaczego-niebr-koncert-na-glos-i-rece.html

 Więc byłami i spijałam nie miód i wino, lecz dżwięki. I dziękowałam za miłość, i dziwiłam się temu światu, i tańczyłam na moście, i miałam oczy takie zielone...

 Po trzecim bisie koleżanka zapytała - wyjdzie jeszcze?

-Raczej nie- odpowiedziałam.

Pomyliłam się wyszedł (i zaśpiewał) jeszcze trzy razy.

ps.

To, że Janusz Radek ma wspaniały głos i dużą skalę - wiedziałam. Ale na koncercie dowiedziałam się, że jest (prawie) moim rówieśnikiem (myślałam, że jest dużo młodszy), że ma poczucie humoru i jest bezpośredni.

środa, 15 września 2010

-Smaczne było śniadanie w szkole? - pytam złośliwie Młodszego, bo zostawił je w domu.

-Kupiłeś sobie coś? - drążę dalej.

-Tak, rogalika.

-Z czym?

-Nie wiem, bo szybko jadłem.

wtorek, 14 września 2010

  Starsza kupiła sobie aparat fotograficzny. Przesłała mi zdjęcia z imprezy, na której była z adnotacją "Inauguracja aparatu. Nie martw się mamo, magisterka pisze się sama ;-)".

 To się nie martwię, nie?

poniedziałek, 13 września 2010

  Prosiłam wczoraj Młodszego, żeby coś załatwił bezpośrednio po szkole. Dziś zmieniłam jednak zdanie. Wysłałam smsa, żeby chłopak nie biegał po próżnicy i dopisałam "napisz,  czy przeczytałeś", żeby mieć pewność, ża tak.

 Odpisał "przeczytałem. jest PO". Trochę się zdziwiłam, że "po" napisał dużymi literami i że jest już po, bo lekcje miał skończyć za ok. pół godziny. Dzwonię więc, żeby się dowiedzieć, jak sobie poradził ze zleconą sprawą i dlaczego lekcje skończyły się wcześniej, a on konfidencjonalnym szeptem mówi "mamo, ale ja na lekcji jestem, przysposobienie obronne mam".

 

sobota, 11 września 2010

nie ma to jak solidny PMS. Baaardzo ubarwia życie małżeńskie. Rodzinne też.

17:23, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2