Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
wtorek, 29 września 2009

  Czytam ja sobie spokojnie notkę u kolców_róż i... aujć! 30! 30.09 już jutro! Młodszy miał zanieść zaświadczenie o dysgrafii do 30.09.

  No pamiętałam, jasne, że pamiętałam! Myślałam o tym w ubiegłym tygodniu i w tym nawet, i ... na myśleniu się skończyło.

 Spokojnie, spokojnie, bez paniki. Na pewno gdzieś jest.

 No jasne, że jest - tak, jak myślałam - w szufladzie ze świadectwami, dyplomami z konkursów, listami gratulacyjnymi do rodziców (a co, pochwalę się!).

  Jest, ale kopia, ślicznie zapakowana w koszulkę. Ale może potrzebny będzie orginał? Gdzie może być orginał? Oczywiście, że pamiętam. Żeby nie zawieruszyć w innych dokumentach, jakiś czas nosiłam go w kopercie w torebce. Dwa miesiące temu robiłam porządek w torebce i kopertę dałam w takie miejsce, żebym łatwo mogła znaleźć.

 Gdzież może być to magiczne miejsce. Ok, ok. Nie tu. I nie tu... Bez paniki, spokój, tylko spokój może nas uratować... Tu też nie ma...

 Oczywiście! Oczywiście! Od razu wiedziałam, że to będzie tu!

22:25, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
sobota, 26 września 2009

                

 

 

   ...ale nie w kominie      

15:11, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »
czwartek, 24 września 2009

   Niefrasobliwość i fantazja mojego dziecka mnie zadziwia. Wiedział o "wyklejankowym" zadaniu od paru dni, nie przyszło mu jednak na myśl, żeby sprawdzić, czy ma klej.

 Koło godz.23 przyszedł po zszywacz. Super, trza se radzić, nie?

 Koło godz.01 zszywacz się zepsuł. Nie chciał budzić nas ani siostry, więc "przykleił" wycinki ... wazeliną. Podobno się trzymały, jak oddawał pracę.

 Ja ugotowałabym klej z mąki ziemniaczanej, albo szybszy sposób - użyłabym lakieru do paznokci ;-)

22:49, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
środa, 23 września 2009

  Tak, wiem, że mój syn chodzi do pierwszej klasy, ale zastanawiam się, do jakiej właściwie szkoły . Czy to naprawdę jest liceum?

 W zeszłym tygodniu na zadanie z angielskiego robił kolorowankę - zamalowywał wyrazy, które nie łączą się z "the". Dziś właśnie masakruje moje czasopisma kulinarne. Na bilogię. Robi wyklejankę nt. mikro- i makroelementów w pożywieniu.

 Wygląda na to, że sobie nie pogotuję z tych przepisów ;-)

23:44, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 21 września 2009

 sypać kasztany, co budzi we mnie zawsze jakiś atawizm. Echa pierwotnego instynktu zbieracza nie pozwalają przejść mi obok nich obojętnie.

 A ponieważ kasztanowców w mojej dzielnicy jest dużo, więc efekt jest taki, że jesienią chodzę z kasztanami w kieszeniach, w torebce, w rękach.

 A potem wsypuję je do pojemników na pościel pod łóżkami. Podobno mają pozytywny wpływ na samopoczucie.

20:20, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
czwartek, 17 września 2009
środa, 16 września 2009
  Więc najpierw pojawili się panowie z przyrządami. Potem na chodnikach pojawiły się pomarańczowe tajemnicze kręgi. No dobrze, nie kręgi - krążki. Z cyferkami obok (znowu te cyfry!).
 Oho! będą wykopki! Pora roku w końcu przecież jak najbardziej adekwatna.
No i w rzeczy samej były. Ale muszę powiedzieć, że tym razem byłam pod wrażeniem. Kiedy wychodziłam do pracy, panowie przystępowali do rozbierania chodnika, kiedy wracałam, wykopy były już zrobione, a samo miejsce "wykopków" ogrodzone. Za dwa-trzy dni chodnik był ponownie ułożony i pozamiatany (!), po ziemi nie było śladu i całe zamieszanie przenosiło się dalej.
 A propos kręgów - jakoś nie było ich tego lata w mediach. A może były, tylko ja tak mało oglądam tv?
09:00, nie_taka_zla
Link Komentarze (1) »
wtorek, 15 września 2009
  Wczoraj byłam na koncercie muzyki jak najbardziej współczesnej.
 Się rozwijam muzycznie ;-)
21:40, nie_taka_zla
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 września 2009

 Bo tak: trzeba pamiętać datę urodzenia swoją, męża, dzieci, rodziców. Trzeba pamiętać datę imienin bliskich, nr szkoły szkoły dzieci, nr bloku i mieszkania w nim, i kod; do siebie, do rodziców, do dalszej rodziny. Ale to jeszcze nic. Horror dopiero się zaczyna.
 A więc : PESEL, NIP i REGON, jeśli ktoś prowadzi firmę. I nr konta, i kod dostępu do kanału elektronicznego (o haśle nie mówię, bo tam są też i literki), i PIN do bankomatu, i PIN do telefonu. I jeszcze kod do domofonu, i kod do alarmu w biurze... Dość! ja dla mnie to wystarczy...
 Nie wydaje Wam się, że stajemy się tylko zbiorem cyferek, które chcą nas zdominować?
09:27, nie_taka_zla
Link Komentarze (6) »
sobota, 12 września 2009

 Tyle mam jeszcze do zrobienia, że nie wiem, od czego zacząć.

Hmm... a może by tak od przerwy?

13:56, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2