Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
czwartek, 30 sierpnia 2007

 Jutro uprasza się o kciuki. Oraz ewentualnie o wzmożoną uwagę na ulicach Krakowa. Starsza zdaje egzamin na prawo jazdy. A ja zapytana o mój egzamin wcale się jej nie przyznałam, że zdałam dopiero za drugim razem. Co się ma dziecko stresować ;-)

***

Hmm... no cóż, może następnym razem?

21:11, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (5) »

 Mój artykuł w Broszce.

09:06, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (1) »
wtorek, 28 sierpnia 2007

  Zmarła wychowawczyni z klas I-III Młodszego. Miała tyle lat, co ja. Jej młodsze dziecko ma dziewięć lat. [*]

 Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. A i na tamtym nie wiadomo.

20:52, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (3) »
niedziela, 26 sierpnia 2007
  I tak to proszę państwa niepostrzeżenie i nieubłagalnie zbliża się koniec wakacji 2007, co uświadomił mi wczoraj Młodszy oznajmiając, że do szkoły to brakuje mu jeszcze halówek na wf i sześciu zeszytów w kratkę. No to poszliśmy do dyskontu odzieżowego kupić halówki , a imię ich czterdzieści i cztery (!!!) oraz do delikatesów, gdzie jak sama nazwa wskazuje,  kupiliśmy zeszyty (A5, 96 kartek, twarda oprawa, 1,69 PLN), 20dkg sera żółtego wędzonego i brzoskwinie na promocji. I to było na tyle.
18:31, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (2) »
czwartek, 23 sierpnia 2007

 Znowu mam dylemat - czy to, co mnie wczoraj dopadło, to była migrena (bo w papierach mam "prac. umysł."), czy też po prostu łeb mi napierniczał (bom ja z klasy robotniczej).

 Jak zwał, tak zwał, w każdym razie każdy ruch, a ruch głową w szczególności, sprawiał mi ból, a w dodatku było mi niedobrze ... ble... Dawno już się tak nie czułam. Na nic się zdały herbata z cytryna, środki przeciwbólowe i drzemka. Drzemka ukoiła ból tylko na chwilę, taką która pozwoliła na ugotowanie zupy na dzisiaj. Potem niestety ból wrócił. Pomogła dopiero niezawodna maść o wzdzięcznej nazwie "Brama niebios" czy jakoś tak (do kupienia w aptece). Nie chcę wiedzieć z czego to jest, ale jest skuteczne. Prawie zawsze pomaga mi na katar, ból gardła, ból zatok i różnego rodzaju nerwobóle.

20:32, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (7) »
wtorek, 21 sierpnia 2007

 ło matko! Jutro szefowa jedzie na urlop! na dwa tygodnie!

Lepiej, żeby nikomu nie przyszło do głowy dzwonić do biura z jakiejś realizacji. W razie czego opracowałam strategię.

-Słucham? Nie, szefowej nie ma.

-Nie_taka_zla? A była tu taka.Ale chwilowo też jej nie ma.

-Ja? A ja to proszę pana przyszłam pozamiatać. Do widzenia.

*****

 A poważnie, to mam przez ten czas zrobić coś zupełnie innego niż myślałam. Błe, badziewie takie. I na spotkanie służbowe muszę jechać. Ale ja nie chcę! Buuu :-(

22:38, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (2) »
sobota, 18 sierpnia 2007

  Gdym była onegdaj na placu targowym oczko moje spoczęło na pęczku zieleniny. Po upewnieniu się u sprzedawcy co do nazwy owego zielska pomyślałam sobie - a może szczawiowa? Czemu by nie? Wszak podobno wszystkiego należy w życiu spróbować.

 Nabyłam więc szczaw, choć coś mówiło mi, że zupa z niego nie będzie miała w moim domu powodzenia. Po pracowitym wypłukaniu każdego listka, szczaw wylądował w zupie. Niestety, moje podejrzenia nie były bezpodstawne. Mąż i Starsza zjedli, acz bez entuzjazmu. Młodszy natomiast siedział z nieszczęśliwą miną, grzebał w talerzu i hiptotyzował zupę - zgin, przepadnij siło nieczysta. Zwolniłam go z jedzenia.

 Dałam się ubrać w robienie krokietów. Musiałam skapitulowac pod wzmożonym naporem ze strony potomstwa. Nie powiem, smaczne były, tylko dlaczego czas przygotowania jest niewspółmierny do czasu jedzenia?!

 Jeszcze tylko biszkopt z morelami i galeretką ... i już!

20:01, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (7) »

  Olśniło mnie! Mąż ma jeszcze dwa pudełka nieśmiertelnego Nivea! Mój tata stosował go po goleniu, teść stosował go po goleniu, mój mąż stosuje go po goleniu...

 Ciekawe, czy syn podtrzyma tę tradycję?

19:36, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (1) »
czwartek, 16 sierpnia 2007

  Skończyły mi się kremy do twarzy. Nie da sie juz nic wyskrobac ani wycisnąć. Definitywny koniec. I nie ma mowy o kupieniu przed wypłatą. Został mi krem pod oczy (szkoda mi go do twarzy), wazelina kosmetyczna (raczej się nie odważę ;-)) i krem zimowy z cyklu "na mróz i wiatr".

 Ciekawe, czy się nada na tę porę roku?

22:23, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (3) »

  I znów patriotyzm lokalny, czyli jestem z Huty. Nowej Huty.

09:00, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2