Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
wtorek, 30 lipca 2013

 W niedzielę starsze dziecko pożyczyło plecak. I karimatę.

  W poniedziałek napisała sms, że jednak nie zmieści się do plecaka i jednak przyjdzie po torbę.

 I takie coś na pasku, to tata miał. No, wiesz, taki rodzaj porfela? saszetki?

 Za chwilę przypomniała sobie jeszcze o latarce-czołówce, żeby nie trzeba było szukać rzeczy w namiocie po ciemku.

 Za następnych parę chwil - o chusteczce, bo rozmawiała z M. i tam się lubi kurzyć, więc żeby założyć sobie na twarz i nie wdychać pyłu.

 Tak, Starsza jedzie na Woodstock. Pierwszy raz. Ciekawe, czy nie bedzie to też ostatni.

 A dziś była jeszcze u fryzjera. Nie wiedziałam, że na polach namiotowych obowiązują teraz takie standarty ;D

21:34, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
czwartek, 25 lipca 2013

 Czasem nachodzi mnie chęć, żeby sobie popracować. Siadam wtedy cichutko w kąciku i czekam, aż mi przejdzie ...

 Wczoraj nie zdążyłam usiąść i znienacka umyłam okna ;-)

08:52, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
wtorek, 16 lipca 2013

 Wszyscy znamy taki scenariusz : piaskownica, jedno dziecko zaczyna okładać łopatką drugie, natychmiast z odsieczą rusza mamusia. I wszystko jest ok, kiedy to dziecko ma dwa, pięć, no powiedzmy - siedem lat. Ale kiedy dziecko ma prawie czterdzieści? Czy to nie czas, by swoje sprawy w swojej piaskownicy załatwiało samo? I nie wiem, kto mnie bardziej złości - dziecko, które woli wyręczać się mamusią i bezwzględnie na niej żeruje, czy mamusia, która do tego dopuściła? Mamusia, która nie składa swych opiekuńczych skrzydełek i gotowa jest do reagowania na każdą, wyimaginowaną zazwyczaj krzywdę, będącą wynikiem przesadzonej wrażliwości. Każdy, kto dziecięcia nie uważa za geniusza w każdej dziedzinie, w jego i jej pojęciu jest jego wrogiem.

 Wiem, że to nieco późno na wypchnięcie wyrośniętego pisklaka z tego ciepłego gniazdka (mentalnie, teoretycznie on nie mieszka z rodzicami), ale nie robiąc tego, matka nadal go krzywdzi. Choć ona pewnie widzi to inaczej.

08:58, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 08 lipca 2013

 Nastoletnie miłości. Spojrzał. Nie spojrzał. Uśmiechnął się. Nie uśmiechnął. Zagadał. Niby przypadkiem musnął dłoń. Zatrzymujace się na chwilę serce. Płonące policzki.

 Dwa lata temu spotkałam jednego z tych, w których się podkochiwałam. Wiem, że z wzajemnością. J. niewiele się zmienił. Może tylko jest bardziej wyciszony. Rozwiódł się. Zawsze uważałam, że jego żona to pomyłka. Bardzo się ucieszyłam, kiedy go zobaczyłam, on też. Poza małżeństwem wszystko mu się układa - ma dom, firmę, syna, który został przy nim, nadal ma pasje. W tym roku niestety, nie przyszedł. Bo spotkaliśmy się na corocznym spotkaniu osób z pewnego kręgu. Nie chcę zdradzać szczegółów.

 Dwa tygodnie temu była moja druga miłość. L. z kolei stracił nieco włosów, zyskał sporo kilogramów. Ale oczy i uśmiech - zostały te same. Ma super żonę, która nieźle go szkoli. Chyba tego mu trzeba. Wygląda na szczęśliwego. Powspominaliśmy znajomych, usłyszałam, że się we mnie kochał. Wiedziałam o tym, ale miło usłyszeć potwierdzenie po latach.

 Siostra też ma wyraźnego adoratora. Mam wrażenie, że przyjeżdża specjalnie dla niej.      

 Coś jednak zostaje w sercu na dnie.

20:52, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
piątek, 05 lipca 2013

 No, nic na to nie poradzę, od razu mi się skojarzyło z Puchatkiem, jak tylko Młodszy zrobił pułapkę na komary. Bo tną u nas niemiłosiernie. Codziennie wieczorem mąż lata za nimi ze ścierką. Nie komentuję.

 Wracając do pułapki - Młodszy gdzieś wyczytał, że drożdże nakarmione cukrem i rozpuszczone w wodzie przyciągają komary, które następnie się w rzeczonej wodzie topią. Nie wiem, chyba z rozpaczy ;-)

Więc wykonał pułapkę. Niestety, komary jakoś nie załapały, że to dla nich. Żaden nie dał się nabrać. Poradziłam synowi, żeby narysował wielką czerwoną strzałę i podpisał: komary uprzejmie zapraszamy tu ;-)

08:20, nie_taka_zla
Link Komentarze (6) »