Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
środa, 30 lipca 2008
 Przeczytajcie ten  artykuł.
17:58, nie_taka_zla
Link Komentarze (1) »
wtorek, 29 lipca 2008
poniedziałek, 28 lipca 2008

  nie, nie wszyscy. Tylko Młodszy na tydzień.

 Ale ja i tak z rozpędu kupiłam dziś mięcho na obiad dla czterech osób, niepomna, że Młodszego nie ma, a Starsza obiady jada w pracy...

 Taa... trzeba się przyzwyczajać ...

20:06, nie_taka_zla
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 lipca 2008

 No więc psze państwa wydaje mi się, że ja bez niego mogłabym żyć. Czasem nawet myślę, że bez niego byłoby mi lepiej.

 Natomiast on, choć pewnie państwo pomyślą, żem próżna i zarozumiała, on zatem beze mnie żyć nie może.

 I niech tak zostanie.

17:37, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
środa, 23 lipca 2008

  On myśli. W końcu zrobi to, co należy. Ale ja to muszę wyszarpać z niego.

Ja też myślę. Nie wiem, czy chce mi się w to wszystko bawić.

I tak naprawdę to wiem, że on mnie kocha. Tylko dlaczego życie z nim jest takie trudne.

09:25, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 21 lipca 2008

  Od tygodnia zajmuje mnie pewna ważna sprawa, która dotyczy przyszłości dziecka.

  Dojrzewam do rozdzielności majatkowej. Nie będę musiała się wtedy z nim wykłócać. Będę mogła wziąść wtedy kredyt sama bez łachy. U notariusza rozdzielność podobno 400 zł. Jeżeli nie dojdziemy do porozumienia - sąd. Ale to potrwa. A potem separacja, za dwa lata rozwód. Czas skończyć tę farsę. Nie chce mi się już wymuszać robienia rzeczy, które zrobić trzeba, mam dość utrudniania. To znaczy w końcu on robi to , co należy ( i oczekuje pochwał, jaki to on jest wspaniały). Ale to jest wymuszone, wyawanturowane. Po co mi to?

 Notka nieco emocjonalna. Nie wiem, czy wieczorem będę twierdzić to samo.

09:21, nie_taka_zla
Link Komentarze (6) »
sobota, 19 lipca 2008

  Ta bezsenność mnie wykończy. Bezsenność i parę innych rzeczy.

Zeżarło mi czytnik rss, znowu muszę wpisywać adresy. Gdzie moje płyty Myslovitz albo Raz Dwa Trzy?! No dobra, w ostateczności niech będzie Manaam. I Carlo Rossi. Różowe.

00:53, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
czwartek, 17 lipca 2008

   Małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot - mówi znane porzekadło.

  Nie oddaje ono prawdy, bo kłopoty nie rosną z dziećmi, one tylko zmieniają charakter. Rozbite kolano dla pięciolatka jest taką dla niego taką samą tragedią  jak pała z matmy dla dziesięciolatka i pierwszy zawód miłosny dla nastolatka.

 I na nic się zdadzą zaklęcia typu "żeby już zaczął mówić, to będzie lepiej", żeby poszedł już do szkoły, to będzie lepiej", żeby skończył szkołę, to będzie lepiej". Nie będzie lepiej. Będzie inaczej. Dziecko będzie już inne, bo cały czas się zmienia i będzie miało inne problemy, a rodzicom będą towarzyszyły inne zmartwienia.

 I to jedyny pewnik, choć mówi się też, że nie ma nic pewnego na tym świecie, a i na tamtym nie wiadomo.

 

14:33, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
środa, 16 lipca 2008

 życie, jak to życie, czasem się statecznie toczy, czasem zaś zasuwa jak mały samochodzik, aż człowiek zadyszki dostaje.

 Mało, że zasuwa, ono robi po drodze niespodziewane wolty,

 zaskakuje ostrym zakrętem to w jedną, to wdrugą stronę ...

                                                                                    

08:30, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
sobota, 12 lipca 2008

   Na Broszce w rubryce "polecane" wisi moja  notka, którą popełniłam w grudniu ubiegłego roku. No, nie powiem, mniło ;-) Notka ma tytuł "Nie wychodź za mąż".

  He he he, w kontekcie tego, że ślub córki tuż-tuż, notka nabiera jakby innego wymiaru  ;-)

11:59, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2