Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
piątek, 28 czerwca 2013

-Dziadku, a jak ty byłeś mały, to był internet?

-Nie, nie było.

-A przez ile czasu?

***

 U mnie też nie ma internetu. Od nocy z poniedziałku na wtorek, kiedy była mega burza. I wzięło i pieprznęło gdziesi i internetu niet. Codziennie operator zapewnia, że technik do nas zadzwoni :-(

 

 I jeszcze jeden żarcik. He he he, ale się rozwinęłam ;-)

Idzie dzieciak ze świadectwem i mówi do siebie:

-No to jeszcze lanie od ojca i już wakacje.

***

 Młodszy też ma już wakacje. Wczoraj zdał dwa ostatnie egzaminy, a miał ich, tych egzaminów i zaliczeń co niemiara. W poprzedniej sesji również. Cieszę się, że pierwszy rok za nim. Średnia co prawda nie daje mu szans na stypendium naukowe, ale jest całkiem niezła, w okolicy 4,2.

 Mąż zagadnął do niego, kiedy pokaże świadectwo ;-). Młodszy na to:

-Nie pokażę.

-Dlaczego?

-Bo nie ma internetu.

***

 Od poniedziałku zaczyna praktyki, potem ma nadzieję znaleźć pracę. W zeszłym roku było ciężko. Teraz coś kombinuje, żeby jechać do UK.

***

Tyle, bo piszę z pracy.

08:58, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
środa, 19 czerwca 2013

 Realizacja mojego ambitnego planu przebiega pomyślnie, choć nie mogę powiedzieć, że wykonuję go w 300% ;-). Patrząc na proces realizacji oceniam wykonanie planu na 80%. Czyli przodownikiem pracy nie jestem, premi tyż nie bedzie ;-).

 W każdym razie - wykładów TED  staram się słuchać codziennie, ruszać się też staram się codziennie. Sformułowanie "staram się" ma tu, jak widać duże pole do popisu.

 Od marca chodzę na aerobik dwa razy w tygodniu. Opuściłam tylko dwa zajęcia, raz zajęcia opuściły mnie, tzn. ja byłam, ale zajęć nie było. Ryan chyba nie płacze ;-) Efekty jak na razie marne, żeby nie powiedzieć - prawie żadne. Ale jak się hodowało tłuszczyk przez parę lat, nie należy oczekiwać, że zniknie w parę miesięcy. Z tyciem jest jak z bałaganem - bałagan robi się sam, nad porządkiem trzeba popracować. Tyje też się samo, schudnąć niestety samo się nie chce.

 Jeżeli nie braknie mi zapału, efekty się pojawią. Żeby się nagrodzić za wytrwałość i zmotywować do dalszej pracy, postanowiłam zainwestować w siebie i zakupić nową, śliczną odzież (i w miarę niedrogą) odzież i bieliznę do uprawiania sportu. Zakupu dokonałam w Tchibo ;-)

 Na koniec scenka rodzajowa. Sala ćwiczeń, kilka kobiet, zróżnicowanych wiekowo i wagowo. Między innymi pulchna dziewczyna koło trzydziestki. Ćwiczymy, ćwiczymy, ćwiczymy, pot się leje ... W pewnym momencie dziewczyna wstaje  i wychodzi. Przestraszona instruktorka biegnie za nią z pytaniem :

-Coś się stało?

-Zmęczyłam się - brzmi odpowiedź.

Więcej na zajęcia nie przyszła.

08:32, nie_taka_zla
Link Komentarze (6) »
piątek, 14 czerwca 2013

 Wreszcie nie pada. A nawet świeci słońce. Dosyć intensywnie świeci. Mąż pracuje od dziś przy organizacji plenerowej imprezy. Kupiłam mu balsam do opalania, żeby go nie spaliło. Chciał średni filtr, żeby coś jednak złapało. Przyjechał na chwilę do domu. Zjarany aż miło. NIE MIAŁ CZASU, ŻEBY SIĘ POSMAROWAĆ. Czasem mnie totalnie osłabia.

 Kazałam mu się nasmarować kremem z filtrem 50 (i dopilnowałam tego), choć teraz i tak już musztarda po obiedzie, bo co się miało stać, już się stało. Odcierpi swoje.  

18:29, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
czwartek, 06 czerwca 2013

 Teściowa mojej koleżanki jest dzielną kobietą. Walczy, nie poddaje się. Ale słabnie niestety. Jest amazonką, po pięciu latach od tamtej operacji okazało się, że ma zaatakowane kości, teraz także płuca.

 Najbardziej (szukam właściwego słowa) zdumiewa? przeraża? zlości? mnie fakt, że przez te pięć lat regularnie chodziła do przychodni onkologicznej - wydawało się, że nie może być lepszej, bardziej wyczulonej opieki. Ale to wcale nie tam został stwierdzony fakt nawrotu choroby. Można powiedzieć, że to wyszło zupełnie przez przypadek. Przeraża mnie to.

22:51, nie_taka_zla
Link Komentarze (8) »
sobota, 01 czerwca 2013

 Zauważyliście, że zapanowała teraz moda na zmianę logo firm i instytucji?

Jest to uzasadniane koniecznością "unowocześnienia wizerunku". Tak, jakby znaczek miał zasadniczy wpływ na postrzeganie firmy, na ocenę jej sprawności i skuteczności. Naprawdę nie można lepiej spożytkować tych - niemałych przecież pieniędzy? Czy np. taka Poczta Polska czy Policja jest tak bogata, że stać ją na takie bezsensowne wydatki? Nowe, unowocześnione wizerunki są w dodatku dużo brzydsze, rezygnuje się w nich ze szczegółów na rzecz uproszczonego symbolu.

 

      Ta zmiana jest chyba najgorsza!

11:26, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »