Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
czwartek, 31 marca 2011

Nie podoba mi się to, co robi Jacek Rostowski. Pomijam działalność ministerstwa, myślałam, że jako człowiek ma więcej klasy. Tymczasem on ucieka się do tanich sztuczek. Nie chcąc wejść w poważną dyskusję z Balcerowiczem (czyżby się obawiał jej wyniku? chyba tak), usiłuje zdezawuować autorytet tego ostatniego, uparcie zwracając się do niego publicznie per "Leszku".

Prywatnie może Balcerowicz i jest dla Rostowskiego "Leszkiem", ale nie powinien przenosić tego na grunt oficjalny. Ubawiła mnie też rada, jaką udzielił "Leszkowi" - mianowicie, aby zdemontował licznik długu publicznego. Że niby co? to wystarczy, żeby dług zniknął? No cuda, panie, cuda.

Parę lat temu córka przeziębiała się często i namiętnie. Przeziębienia ciągnęły się w nieskończoność, objawiając się głównie bólem głowy i przewlekłymi stanami podgorączkowymi. Na kolejną wizytę kontrolną poszła sama. Lekarka, najwyraźniej zniecierpliwiona, poradziła, by kupić nowy termometr. Kiedy Starsza mi to powtórzyła, zrazu się zdenerwowałam, ale po chwili pomyślałam, że może ma rację i nabyłam rzeczony termometr.

Niestety, jego wskazania nie różniły się od tych ze starego. Przy następnej wizycie dałam lekarce do zrozumienia, że jej rada nie okazała się być dobrą. Spłoniła się jak róża. Nie dawała mi więcej takich światłych rad.

poniedziałek, 28 marca 2011

to ja! W ciągu ostatnich czterech lat zamordowałam - hmm policzmy ...chyba pięć myszek. Komputerowych. No ja nie wiem, czemu tak się dzieje. Jestem grzeczne i spokojne dziecko, nie wykonuję w pracy gwałtownych ruchów, nie rzucam sprzętem o ścianę ani o podłogę, nie zdarza mi się nawet, - jak jednej z koleżanek nagminnie - go zalewać. Zalewać kawą lub herbatą gwoli ścisłości.

Grzecznie sobie pracuję, a one - te myszki znaczy - bez uprzedzenia, całkiem znienacka, złośliwie biorą i przestają działać.

11:15, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
niedziela, 27 marca 2011

Nieudany ten pobyt małżona w sanatorium. Ledwo jeden kryzys został zażegnany (w tle majaczyło widmo szpitala), zaczęla się następna atrakcja - jakieś paskudne uczulenie, być może z powodu leków. No nic, jeszcze niecałe dwa tygodnie. Oby spokojne.

19:09, nie_taka_zla
Link Komentarze (1) »
czwartek, 24 marca 2011

Małżon jest od tygodnia wyjechany do sanatorium. I w tymże sanatorium zachorował. Przyznał mi się dopiero dziś. Jutro ma jeszcze konsultację lekarską. Nie wiem, czy nie powinien wrócić do domu. Na razie nie chce. Martwię się.

18:52, nie_taka_zla
Link Komentarze (8) »
wtorek, 22 marca 2011


he he he

A propo's różowego koloru (którego NIE lubię) - zażartowałam sobie parę razy z tego, że mężu kupił mi brzydkie , ciemnoszare hantle. No to mam teraz hantle w śłitaśnym, barbiowo-różowym kolorze ;-)

 

poniedziałek, 21 marca 2011

Pierwsze oznaki wiosny? Proszę bardzo - dla mnie to wysyp młodzieży na ulice. Łażą grupkami, całują się na przystankach, okupują ławki, hałasują... Życie wraca, proszę państwa! Życie!

09:37, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
piątek, 18 marca 2011

W cotygodniowej audycji motoryzacyjnej panowie naigrywali się dziś z faktu, że kobiety zwracają uwagę na kolor samochodu przy jego zakupie. Koronnym argumentem na to, że to nieistotne było stwierdzenie "na kolorze się nie jeździ".

 Hmm... a gdybym tak zaproponowała tym panom zakup butów w kolorze powiedzmy - wściekle różowym? W końcu na kolorze się nie chodzi!

21:16, nie_taka_zla
Link Komentarze (9) »

znużona już jestem po całym tygodniu

chcę do domu!

już! natychmiast!

a tu do końca pracy jeszcze 1h 20 min., bo dziś później przyszłam (ruchomy czas pracy)

i trzeba się sprężyć i jednak coś zrobić i nic nie sknocić

Tagi: zmęczenie
15:16, nie_taka_zla
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 marca 2011

kto zabrał slońce?! już tak było ciepło i wiosennie, optymistycznie, a dziś - zimno, mgliście i ponuro ...

09:26, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 07 marca 2011

Spotkała mnie dziś baaardzo miła, niespodziewana niespodzianka. Osoba, która mi ją sprawiła, wie, o czym mówię ;-)

Dziękuję!

23:34, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2