Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
niedziela, 30 marca 2008

 Popię...troliło mi się wczoraj nieco. Na filmie byliśmy dziś.

Wszystko, co mogę powiedzieć, brzmi: ŁOOO MATKOOO!!!

 Komedia mało romantyczna, mocno za to erotyczna. Wyśmiałam się i poryczałam, bynajmniej nie ze śmiechu, bo oprócz tego, że film jest przezabawny, dotyka bynajmniej nieśmiesznych spraw.

 Film doskonały, nie ma się do czego przyczepić.

polecam, polecam, polecam

22:35, nie_taka_zla , filmowo
Link Komentarze (5) »
sobota, 29 marca 2008

 Pogoda pod psem.

 Znowu się zamykam. Nie chce mi się mówić, nie chce mi się pisać. Jestem zmęczona. Wracam po dziesięciu godzinach pracy i jak czuły sesjmograf odbieram humory rodziny. A każde z nas to indywidualność i ma swoje widzimisię. A oprócz męza i dzieci jest jeszcze mama i brat z ich wiecznymi pretensjami do siebie,których ja muszę wysłuchiwać.

 I odbieram i nasiąkam i nie umiem tego wyłączyć. Powinnam powiedzieć a idźcie wy wszyscy w cholerę.

 Wieczorem idę na Lejdis. Mam nadzieję się rozerwać.

Co za beznadziejny wpis.

13:40, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
czwartek, 27 marca 2008
środa, 26 marca 2008

   Młodszy znowu chory, prawie 39 stopni.

A już tak było dobrze w tym roku szkolnym, a tu masz - luty - chory, marzec -  chory.

 Ale to wynik chojrakowania - zaczęło się chodzenie bez czapki, wracanie ze szkoły w podkoszulku, z narzuconą dla niepoznaki byle jak kurtką - bo "przecież jest tak gorąco".

 Wychodzą skutki.

 Cóż, taki wiek, trzeba się popisać.

***

 Ale marudzę. Jak stara, jędzowata zrzęda.

21:35, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »
wtorek, 25 marca 2008

  jednakże zostałam przez  pasiwo  i Dorcię wytypowana jako kolejna "ofiara", więc -

Zasady:

1. Podać link osoby, która nas 'ustrzeliła'.
2. Zacytować na swoim blogu reguły zabawy.
3. Wpisać 6 nieważnych, śmiesznych rzeczy na swój temat.
4. 'Strzelić' do następnych 6 osób.
5. Uprzedzić wybrane osoby w komentarzu na ich blogu.

Sześć  śmiesznych rzeczy o mnie:

1. kiedy biorę książkę do ręki, czytam zawsze parę stron z początku, środka i końca

2. kiedy miałam 9 lat, obcięłam sobie grzywkę. Ale było nierówno, więc chciałam poprawić,  ale było nierówno, więc ... Obcięłam ją przy samej skórze.

3. nie boję się psów, nawet dużych. Nie wezmę jednak do ręki chomika czy świnki. Boję się, że mnie ugryzą.

4. nie jestem przesądna, ale torebki nigdy nie kładę na ziemi czy na podłodze, żeby pieniądze mi nie uciekły ;-)

5. kiedy dzieci były małe i kładłam się obok nich, żeby opowiedzieć im bajkę, zawsze ja pierwsza zasypiałam

6. jestem bardzo poważną osobą ;-) i nie wiem, co mam napisać w szóstym punkcie!

 Po namyśle nie wkopuję nikogo, bo wszyscy już byli,  albo i tak będą trafieni ;-) 

20:57, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
czwartek, 20 marca 2008

Malutki baranek ma złote różki,

Pilnuje pisanek na trawie z rzeżuszki.

Gdy nikt nie widzi, chorągiewką buja

I beczy cichutko: Wesołego Alleluja!

Niech zające i barany pospełniają Wasze plany!

23:29, nie_taka_zla
Link Komentarze (9) »

  Różne grupy społeczno-zawodowe (?) wysuwają coraz nowe żądania. Czasem trudne do spełnienia.

09:17, nie_taka_zla
Link Komentarze (1) »
wtorek, 18 marca 2008

 Ciuchara! ciuchara przyszła - wiadomość obiegała lotem błyskawicy pokoje biura, przekazywana szeptem z ust do ust, powodując opuszczenie stanowisk pracy przez pięknięjszą część personelu. Owa część zbierała się w pokoju, gdzie w danym momencie były sprzyjające okoliczności. Męska część załogi nie śmiała powiedzieć złego słowa na to zamieszanie, bo i oni czasem korzystali - coś dla żony, coś dla dzieci ...

 A w pokoju odbywało się wielkie oglądanie, przebieranie, przymierzanie ...

 Bo było w czasie, kiedy byłam, kiedy byłam małą dziewczynką hej i zaczynałam swą karierę (hłe hłe hłe karierę) zawodową. Czyli w czasie permamentnych "przejściowych braków w zaopatrzeniu", kartek na benzynę, alkohol, cukier i żywność. W takiej właśnie kolejności artykuły te występowały jako środki płatnicze. A były też kartki na buty. Poważnie, poważnie. Miałam takie "obuwie całoroczne" zakupione na kartki.

 Ale ja nie o tym, tylko o Ciucharze.

 Więc Ciuchara - kobieta w wieku trudnym do określenia, z błyskiem w oku i z rozwianym włosem wyciągała z przepastych toreb coraz to nowe skarby, wyławiając sprawnym okiem coraz to nową "ofiarę" ze słowami - to będzie w sam raz dla pani. Owszem, czasem było, a czasem wręcz przeciwnie. Niezrażona tym Ciuchara ogłaszała zgromadzonemu audytorium jaki jeszcze rozmiar i jaki kolor ma z tego fasonu.

 Minęło czasu mało-wiele, jak to się mówi w bajkach, Ciuchara została wyparta przez rozszalały w początkach lat dziewięćdziesiątych uliczny handel rozkładano-łóżkowy, a biuro zakończyło swój żywot w niemiłych okolicznościach przyrody.

 I znów minęło czasu mało-wiele i Ciuchara nas odnalazła. Nie żeby specjalnie nas szukała. Po prostu natknęła się na nas przy okazji wizyty handlowej. Oczywiście poznałyśmy ją, ale co dziwniejsze, ona poznała także nas. Nie z imion, bo ich nie znała. Wymieniła nazwę biura. No mniło, nie powiem.

Wygląda tak, jak przed laty - kobieta w nieokreślonym wieku. Mówi tylko, że mniej towaru bierze "na raz", bo synowie na nią krzyczą. Ale przecież ona tego nie musi robić, ona chce. Bo ileż można siedzieć w domu, oglądać telewizję i lepić pierogi? To nie dla niej.

09:32, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
piątek, 14 marca 2008

  Cokolwiek.

 Wyjść z domu.

 Gdziekolwiek.

 Pomalować paznokcie, choć to zupełnie bez sensu.

 Bo zwykle nie maluje i nie bardzo umie.

 I nie umie pomalowanych paznokci "nosić".

 Na kolor czarna wiśnia.

20:39, nie_taka_zla
Link Komentarze (7) »

  Od jakiegoś czasu myślałam też, że do fryzjera trzeba by. Bo długość już nie ta i nie układają się dobrze, a i kolor jest ... a właściwie to go już nie ma. A propos koloru, podobno Polki najczęściej w Europie farbują włosy. Nie jestem znawcą tematu, ale nie wydaje mi się.

 W każdym razie obawiałam się, że przed świętami moja fryzjerka już nie znajdzie na moją głowę czasu. Ale udało się, wcisnęła mnie jeszcze.

 Mam szansę nie straszyć ;-)

17:25, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2