Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
środa, 23 listopada 2011

 Na maturze (na razie próbnej ;-]) można mieć długopis, prosty kalkulator, cyrkiel, ale -uwaga!- nie można mieć ołówka!

22:07, nie_taka_zla
Link Komentarze (8) »

Kapelutki , czyli Regina i Jolanta zamieściły apel. Proszę, przeczytajcie.

http://kapelutki.blox.pl/2011/11/Taka-akcja-zebys-dal-piataka.html#ListaKomentarzy

15:19, nie_taka_zla
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 21 listopada 2011

  No więc, drogi pamiętniczku, stan wkurwu, któren mię był złapał równocześnie z bólem głowy o 9.00, trzymie mię do teraz. I podejrzewam, że prędko sobie nie pójdzie precz.

 Wszystko jest nie tak. Musiałam wziąć robotę do domu. Nic strasznego, ale to taki rodzaj roboty, której nie cierpię, brr... W moim banku była kolejka jak cholera, bank mamy kończy pracę o godzinę wcześniej, niż mi powiedziała, w związku z czym przegalopowałam spory kawałek po to, żeby pocałować klamkę. Nie, nie pogłam przelać pieniędzy. Muszę się spotkać z panem bankmanem albo z panią bankwomen face to face, bo mama coś namotała ze spłatą kredytu, który wzięła na okna i trza to teraz odkręcić możliwie jak najmniej boleśnie. I muszę gnać jutro apiać od nowa, żeby z wywieszonym jęzorem zdążyć przed zamknięciem.

 Starsza podniosła mi ciśnienie, dzwoniąc, że na skierowaniu na badania lekarskie ma napisane "praca w godzinach nocnych". Ożesz fuck, co jest ja się grzecznie pytam do k. nędzy?! Zadzwoniła do rekruterki i wyjaśniła, że druk jest standartowy i jej to nie dotyczy. No ja myślę, w czasie rozmów nie było o tym mowy. Z tą pracą zresztą i jej stosunkiem do niej to cała epopeja, ale o tem potem, bo robota nie zając i nie ucieknie, ale czas, to i owszem, pomyka jak szalony.

ps.

nie, to nieprawda, że mama twierdziła wczoraj, że bank do 18. to moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.

18:51, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »

  Przyszłam dziś do pracy o 7.50. O 9.00 miałam już łeb jak sklep. Zleceniodawca przysyła nam tysiąc-pięć-sto-dziewięćset materiałów podkładowych i gubi się w zeznaniach, który jest ostateczny. Najostateczniejszy. Święty, najświętszty, wg którego mam zrobić na jutro zmiany. W każdy materiale jest coś dobrze i coś żle.

 Kocham tę robotę ;-/

13:06, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »
piątek, 18 listopada 2011

 To był ciężki tydzień. Czuję się wyczerpane emocjonalnie. Otwieram wino z moją dziewczyną... tj. chłopakiem ;-)

20:22, nie_taka_zla
Link Komentarze (1) »

 Wynik mamy OK.

Wielka ulga, bo lekarz powiedział, że nie wyglądało to dobrze.

10:52, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »
czwartek, 17 listopada 2011

 Starsza zaczyna we wtorek nową pracę. Ufff... w KrK.

Jescze tylko czekam na wynik mamy i mam nadzieję, że będę mogła wyjść ze stanu hibernacji.

13:22, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
niedziela, 13 listopada 2011

 Weekend bardzo pracowity. Mama w lepszej kondycji. Fizycznej i psychicznej. W piątek usunięcie pozostałych szwów i wynik hist-pat. Boję się.

20:38, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
środa, 09 listopada 2011

 Opatrunku zmienianie-pleców smarowanie i oklepywanie-uwag wysłuchiwanie-gotowanie-pranie-uwag wysłuchiwanie-sprzątanie-uwag wysłuchiwanie-towarzystwa dotrzymywanie-uwag wysłuchiwanie.

 Ok, nerwy do konserwy i dziób na kłódkę. Jest obolała, cierpiąca, poirytowana, nie grzeszyła nigdy  cierpliwością i delikatnością. Ale muszę przyznać, że się stara.

 Jutro usuwanie szwów.

22:17, nie_taka_zla
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 listopada 2011

 Go west, szli na zachód osadnicy itd. Wszyscy chcą na zachód, no może oprócz Maksia z Seksmisji, który proponował, żeby iść na wschód, bo tam musi być jakaś cywilizacja.

 Starsza ruszyła na północ. Dziś ma jedną rozmowę w sprawie pracy, we wtorek drugą. Mąż daje sygnały, że nie chce, żeby się wyprowadziła z Krakowa. Hmm... cóż, ja też wolałabym, żeby tu została, najlepiej, żeby mieszkała tuż za ścianą, ale w osobnym mieszkaniu he he he. (Wyrodna jestem, wiem.) Ale  nie powinna dreptać w miejscu, musi iść naprzód. Więc -  leeeć Starsza, leć! Rozwijaj skrzydła.

09:19, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2