Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
czwartek, 30 listopada 2006

 Byłam z Młodszym u logopedy. Ostatnio jeździł z nim mąż, zajęcia są o takiej porze, że ja nie bardzo mogłam, a on tak sobie ustawiał spotkania, żeby o 14 być wolnym, biurokracja później.

 Pojechaliśmy, a tam niespodzianka. "Naszej" pani nie ma, jest zastępstwo. Pani napierw przestudiowala kartę, zapytała o problemy,  posłuchała ... i stwierdziła, że ona nie widzi niepłynności! Też mi się tak wydaje. Te wizyty bardzo dużo mu dały. Jeszcze do końca grudnia ma rozpisane wizyty, potem nie wiadomo, bo "nasza" pani jest w ciąży. Nie chciałabym zmieniać logopedy, bo ona złapała z nim świetny kontakt i uzyskała znakomite wyniki. Chciałabym, żeby jeszcze się z nią spotykał, bo parę spraw można jeszcze poprawić, a poza tym chcę, żeby 'wdrukował sobie" świadomość, że mówi płynnie.

 Nowa pani zwróciła uwagę na tempo wypowiedzi, wg niej mówi za szybko. Dobrze, że nie słyszała go wcześniej ;-)  Tak, jak przypuszczałam, nowa pani nie spodobała się Młodszemu. Inne podejście, inna technika pracy, akcent położony na inne sprawy.

 Niech ta nasza pani szybko zdrowieje!

18:12, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (1) »
środa, 29 listopada 2006

    Atakowana zewsząd ( a to z telewizorni, a to z prasy, a to z nawet blogów) informacjami o tym, jaki dobroczynny wpływ na samopoczucie, sprawność manualną i intelektualną mają robótki ręczne, postanowiłam wrócić do tego wdzięcznego zajęcia.

 Piszę wrócić, bo kiedyś się tym zajmowałam. Głównie podczas oglądania telewizji, żeby maksymalnie wykorzystać czas i żeby nie mieć wyrzutów, że nic nie robię. Potem zarzuciłam tę czynność. Program telewizyjny obniżył loty, a może doba się skurczyła, dość że rzadko teraz oglądam i wcale nie dziergam. Szkoda swoją drogą, że nie można robic na drutach podczas czytania książek albo blogów ;-)

 A zatem, jako się rzekło, postanowiłam coś zrobić. Najpierw obmyśliłam co (sweter dla siebie). Potem obmyśliłam z czego (granatowa włóczka z odzysku, co to czeka na swój czas od paru lat). Potem obmyśliłam jak (na początek prosty jersey, prawe oczka na prawej stronie, lewe na lewej). Potem pomyślałam, że nie będę szła na łatwiznę, wzorek jakiś musi być! W tym celu (dziergania wzorzyście, nie prosto) odkurzyłam książki z wzorami (czasopisma wyrzuciłam). Po przewertowaniu wyselekcjonowałm wstępnie cztery, powtórna selekcja zredukowała ilość wzorów do dwóch. Po konsultacji z córką pozostał jeden. A więc kowboju do dzieła.

 W trakcie robienie ściągacza przemyślałam sprawę. A co ja się będę wychylać z tym wzorem, wszak nie od dziś wiadomo, że najlepsza, najszlachetniejsza, najbardziej elegancka i zawsze na czasie jest prostota. Niech żyje jersey!

Dzisiejszy wpis sponsorowała angoropodobna włóczka z odzysku i druty dziewiarskie nr 3 oraz 3,5.

21:00, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (4) »
wtorek, 28 listopada 2006
 jutro mąż jedzie na delegację. Aż do końca tygodnia będę musiała jeździć autobusem. Buuuu...
23:23, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (3) »

 Taki kawał opowiadano sobie w Polsce po zwycięstwie siatkarzy nad drużyną Związku Radzieckiego w roku 1976.

 Kawał znowu aktualny, z małym dopiskiem - mięso stop ;-)

Biedni Rosjanie, nie wiedzą, czemu przegrali. Mięso trzeba jeść, mięso! ;-)

 Mecz wzbudził emocje wśród większości, nawet wśród tych, którzy sportem się nie interesują. Ale wiadomo - siatkarze poszli jak burza, wszyscy kochają zwycięzców, jest duże zapotrzebowanie na sukces, a poza tym grali z Rosją. Z ROSJĄ. Wszyscy chcieli, żeby im dołożyli za rozbiory, za niewolę, za ich marszałków w naszym (?) wojsku i za to, że trzeba było uczyć się pisać cyrylicą.

  Każda osoba, która wchodziła do biura pytała jak tam siatkarze. Radio Kraków nie nadawało relacji, śledziłyśmy w internecie, w tie-breku ciszza, jakaś przerwa i nagle ... jeeeest!!! przetoczyło się po korytarzu. Portier na parterze ogladał mecz w telewizji. Dziś miał liczne towarzystwo panów, którzy nie mogli oprzeć się pokusie rzucenia okiem... Jeszcze tylko chwilkę... jeszcze sekundę...

 W szkole u Młodszego młodzież biegała od klasy do klasy z radosną nowiną ;-)

 

21:37, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (2) »
czwartek, 23 listopada 2006

 W cieniu tragedii w Rudzie Śląskiej, w cieniu bitwy warszawskiej toczy się bitwa krakowska. W tej bitwie wszystki jest na opak. Kandydata PiS poparła część PO z Janem Rokitą na czele, natomiast kandydata, który określa się jako niezależny, a któremu wypomina się przynależność do PZPR i SLD, poparła LPR.

 Przy okazji tzw. opinia publiczna dowiedziała się, że szacowny profesor, szef krakowskiego oddziału IPN, był w młodości hipisem i miał romans z Korą. Tak, tak, z tą Korą. Może nawet coś z nią wachał. A poza tym był parę razy żonaty - ergo jest niemoralny i LPR poprzeć go nie może.

No cyrk proszę państwa.

Więcej tu .

 Rok zaczął się żałobą (styczeń - Hala w Katowicach) i kończy się żałobą.

(*)

08:56, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (1) »
środa, 22 listopada 2006

 Młodszy będzie grał główną rolę (zrzędzącego ojca) w szkolnym przedstawieniu oraz będzie konferansjerem podczas konkursu recytotarskiego. Przestawienie wymaga wykonania kilku piosenek (na szczęście nie przez głównego bohatera) oraz tańca (przez głównego bohatera). To ostatnie to wg Młodszego jedyny minus tego przedsięwzięcia.

 Pani logopeda będzie zachwycona. Ja już jestem. Jego "wyrywanie się" do tego rodzaju działań świadczy o tym, że nie ma oporów przed publicznymi wystąpieniami, co jest bardzo ważne. Zrobił bardzo duże postępy, jego niepłynność jest już nieznaczna. Niestety, stracił nieco zapał do ćwiczeń. Wiąże się to również z brakiem czasu i cierpliwości. Jego i moim. Staram się, żeby ćwiczenia nie były "złem koniecznym", ale jak czasem widzę jego minę ...

 Cóż, twardym trzeba być, nie miętkim :P

23:03, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (1) »
wtorek, 21 listopada 2006

 Siedzimy przy stole. Ja, on i nasze dzieci. Krew z krwi i kość z kości.

 Starsza ma mój owal twarzy, moje brwi, oczy mojego Taty, Młodszy jego kształt głowy, nos jego Mamy. Oboje mają moje usta. Oboje są już wyżsi od nas.

 Są uparci jak ja i jak on. Są ambitni jak my. Są bałaganiarzami jak ja, ale na biurku mają porządek jak on.

 Tak różni i tak podobni. Nasze dzieci.

22:58, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 20 listopada 2006

 Jezdem w szoku. Ciężkim.

 Dostałam znienacka całkiem niespodziewaną, zupewnie nieoczekiwaną super-extra-ordynaryjną premię!

Życie, proszę więcej takich niespodziewanek!

Se moge iść buty kupić.

 A poważnie, jestem zaskoczona. Co prawda wiem, że szefowa ceni moją pracę, parę razy mówiła mi, że jest z mojej pracy zadowolona, bo pracuję dobrze i szybko, ale ja zawsze niedowierzam, jak mnie ktoś chwali. Zresztą mam świadomość, że mogłabym pracować jeszcze szybciej, gdyby nie mój blogowy nałóg, który każe mi czytać podczas śniadania, a i po śniadaniu rzucić sobie oczkiem tu i ówdzie. Trza z tym walczyć!

 Mnie też się z nią pracuje dobrze, ale o tym już pisałam, nie będę się powtarzać, bo wyjdę na lizusa ;-)

19:02, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (7) »
piątek, 17 listopada 2006

 Zdaje się, że Młodszy postanowił w nowej szkole zabłysnąć. I zabłysnął, z marszu dostał mnóstwo dobrych ocen i plusów, zabłysnął na kółku teatralnym.

 Ale poszedł dalej. Tuż przed tym, jak mąż miał wyjść na wywiadówkę poprosił, żeby zapytał wychowczynię, czy nauczyciele nadal się na niego skarżą. (?!)

  Intensywna inwiligacja wyjaśniła tylko tyle, że niektórzy przedstawiciele "ciała" zgłaszali, że komentuje na lekcjach. Ale już przestał i chce wiedzieć, czy nauczyciele to zauważyli. Charakter komentarzy pozostał dla nas zagadką. Okazało się, że Młodszy lubi żartować. Podobno "cała szkoła" mówi o jego kawale dotyczącym pana K., nie wiem premiera czy prezydenta.

 Młodszy zachodzi teraz w głowę jaki to był kawał ;-)

21:48, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3