Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
środa, 30 listopada 2005

 Zasłyszane w Trójce.

-Czym Małysz różni się od Matei?

-Skupieniem, w czym jest cały Kruczek, za co należy mu się Pochwała.

14:04, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (2) »

- Co dziś gotujemy na obiad? pytam Młodszego.

- Pieczeń wieprzową.

Tak, tego się spodziewałam. Ale należy wykorzystać to, że jestem w domu.

 - A może coś bezmięsnego?

 - Bezmięsnego? dziwi się Młodszy.

 - Przecież dziś nie piątek. (!)

No, nie ma co, ładne przyzwyczajenia kulinarne wyrobiłam w mojej rodzinie. Zaczyna się wymyślanie dań bezmięsnych.

- Naleśniki? nie, były niedawno. Racuchy? nie były w piątek. Pierogi, nie za długo się robi.

 - Wiem, placki ziemniaczane! triumfuje Młodszy.

 - Super. Obierzesz ziemniaki?

- Eee... To może coś innego?

12:12, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (1) »

  ...tia.  W poniedziałek mama nadal nie wykupiła lekarstwa, a czuje się coraz gorzej. Nie pomagały tłumaczenia, nie pomagało telefoniczne molestowanie siostry. Nie, bo nie.

 Kiedy byłam u niej w poniedziałek,  akurat była znajoma. Wzywam ją na pomoc - może pani namówi mamę do zażywania lekarstwa, bo mnie nie chce słuchać. Nic z tego. Nie wykupi. Daj mi receptę, ja Ci wykupię. Nie. A nawet, jak wykupię, ona nie będzie zażywać , bo to jej nie pomoże.Musisz się leczyć - mówi znajoma, musisz spróbować. Nie. Wzdychaniem, narzekaniem i zadręczaniem wszystkich naokoło jeszcze nikt się nie wyleczył. Nic.

 Nie przekonuje ją nawet widmo grzechu za niedbanie o zdrowie.

Miałam wrażenie, że postanowiła już umrzeć. Sugerowała, że tego już nie da się wyleczyć, zaczęła mówić o różnych dokumentach itp. Już to przerabiałam w wykonaniu Sp. Teściowej.

W końcu uciekłam się do szantażu - jak nie będziesz zażywać, nie przyjdę do Ciebie nigdy więcej.

 Wykupiłam, poszłam wczoraj wieczorem. Jest dużo lepiej . Nie wiem, co pomogło, w każdym razie wzięła ode mnie lekarstwo. Napisałam jej na dużej kartce, co może jeść, a czego nie może. Wyraziła zainteresowanie. Porozmawiałyśmy o tym, co i jak ma teraz gotować.

 Ulżyło mi. Mam nadzieję, że będzie zażywać leki. Musi jeszcze zrobić badanie HBS, ale wczoraj doszłam do wniosku, że nie będę o tym mówić w tym momencie. To będzie następny kroczek.

 Może to okrutne, co napiszę, ale zastanawiam się, co ona chce na wymusić? Mam do niej ogromny żal, jaki może mieć tylko nie kochane dziecko, jestem często na nią wściekła, ale nie chcę, żeby odchodziła. Chcę jej pomóc, chcę, żeby czuła, że nie jest sama ze swoimi problemami, ale nie mogę dać się zagarnąć. Nie poświęcę swojej rodziny dla niej. Jestem okropna.

10:21, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (2) »

 Wczoraj dostaliśmy zaproszenie na uroczystą kolację. Dla Całej rodziny.

Pierwsza myśl - nie mam się w co ubrać. Córka to samo.

Córka została spacyfikowana, ma odpowiedni ciuch na taką okoliczność. Gorzej ze mną. Do soboty nie zdążę schudnąć. :-(

10:06, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (2) »
wtorek, 29 listopada 2005

 Myślałam, że bite żony odejdą w mroki historii wraz z pokoleniem kobiet uzależnionych materialnie od mężów. Myślałam, że teraz, kiedy praca kobiet jest na porządku dziennym i nikogo nie dziwi, kiedy kobiety są przygotowywane do wykonywania jakiegoś zawodu, kiedy mają różne możliwości; to nie będzie zdarzać. Myślałam, że młode  kobiety są świadome swoich praw.

 W końcu mówi się o tym głośno, nie jest to - jak dawniej - tematem tabu. W końcu zaczął się zmieniać społeczny klimat wokół tego zjawiska, nieme przyzwolenie jest coraz niklejsze.

 A jednak. A jednak nie.

Wczoraj widziałam "zajawkę" programu z młodą, piękną aktorką. Mówiła, że pierwszy raz dostała w twarz od męża jeszcze przed ślubem. Wie, że powinna wtedy odejść. A jednak. A jednak wyszła za niego. Teraz się szamocze z rozwodem. Dobrze, że na czas uciekła.

 Czy dobrze, że publicznie o tym mówi? Myślę, że tak. Może którejś z bitych kobiet otworzą się oczy, może któraś zrozumie, że on się nie zmieni, że jego nie uratuje, że czas zadbać o siebe, uratować siebie i dzieci.

 Może któraś pomyśli - mnie też się uda.

poniedziałek, 28 listopada 2005

 ... ci wstrętni Fenicjanie wymyślili obrzydliwe pieniądze?

Bez nich świat byłby piękniejszy.

22:43, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (5) »

 Starsza zarobiła już na drugi semestr studiów. Ale nie ma jeszcze ani jednej książki. :-(

 Pracowała cały październik i listopad prawie bez przerwy. Biedna jest. Przez całe liceum spotykała się z chłopakiem prawie codziennie. Teraz tylko 1-2 razy w tygodniu. Za to telefon i gg grzeje się do czerwoności.

 Pracuje jako hosstesa "na promocjach". Taka, co to wiecie, stoi, uśmiecha się, zaczepia Was - witam państwa! czy znają już państwo nasz produkt? dziś .... ble ble ble

 Po dziesięciu czy dwunastu godzinach takiego słodkiego szczebiotania moża mieć dosyć całej ludzkości. Tym bardziej, że ludzkość nie zawsze jest uprzejma. Czasem ludzkość wyładowuje swoją frustrację na biednej hosstesie ...

 Nie krzyczcie na hosstesy! Nie złoście się na ludzi, którzy roznoszą ulotki, wciskają Wam gazety czy reklamy na przejściach. Oni tylko chcą zarobić trochę kasy.

18:57, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (5) »

 Niech ten pies wreszcie przestanie się lenić, bo oszaleć można!

Podłoga zaścielona sierścią. Mieszkanie wygląda tak, jakby nie było sprzątane od miesiąca. Nieźle trzeba się codziennie namachać.

 Podobno są zastrzyki, po których psy się nie lenią.

Ale nie będę przecież bydlątka szprycować hormonami. :-(

11:54, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (3) »
niedziela, 27 listopada 2005

 Niech mi ktoś wytłumaczy, o co chodzi z zakazem używania gitar w kościele, bo za Chiny Ludowe nie jarzę.

 I nie przekonuje mnie twierdzenie, że na gitarach grają amatorzy. A na organach to niby sami wirtuozi światowej sławy?

 I czy naprawdę chodzi o muzyczną poprawność? Myślałam, że o modlitwę wyrażaną śpiewem i grą.

 Czy to oznacza, że ci, którzy nie potrafią śpiewać (większość) nie powinni tego robić w kościele?

 No to wszystkiego najlepszego. Będziemy mieć nieme kościoły.

 O ile nie puste.

 Śpiew przy akoniamencie organów jest przeważnie uroczysto-smętny, przy gitarze radosny. Komuś ta spontanicznie wyrażana radość przeszkadza?

CHWALMY PANA

Dzięki Ci Panie za ten świat
Dzięki Ci Panie za dzikich zwierząt śpiew
Za Twoją sprawą kwitnie kwiat
I rodzi się człowiek, pisklę i lew.

Grajmy Panu na harfie
Grajmy Panu na cytrze
Chwalmy śpiewem i tańcem
Cuda te fantastyczne.

Grajmy Panu w niebiosach
Grajmy Panu w dolinach
Z Jego światłem we włosach
Każdy życie zaczyna.

Grajmy Panu na harfie
Grajmy Panu na cytrze
Chwalmy śpiewem i tańcem
Cuda te fantastyczne.

Och och to radości szloch och
Aj aj dziękczynienia maj as

Och Ty, który śledzisz biedne domki ślimaków
I wielkie góry obu Ameryk
Ty, który śledzisz tajne loty ptaków
I krzyki nasze jęki i szmery
Dzięki, że dałeś nam czas
Dzięki, że słuchasz i oglądasz nas

Agnieszka Osiecka

12:32, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (4) »
piątek, 25 listopada 2005

 Starsza dostała pocztą kosmetyki do testowania. W paczce był też pismo. Córka czyta:

- W ciągu najbliższych dni prześlemy pani drogą elektroniczną ....

-Drogą? Dlaczego drogą? Niech ci prześlą bezpłatnie. Nie zgadzaj się!-  zaperzył się Młodszy.

-.... ankietę dotyczącą produktu - kończy Starsza.

17:58, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5