Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
poniedziałek, 27 lutego 2012

 Ten tydzień będzie ciężki, oj ciężki!

 Pracowo, bo termin zakończenia projektu się zbiża i trzeba podgonić z robotą, przełamując opór materii, tj. walcząc z programem. Uchetana jestem po robocie jak koń po westernie. Nic to, początki są trudne, później będzie z górki ;-)

  Po pracy :

  • MUSZĘ jechać na zakupy ubraniowe, bo nie mogę już patrzeć na te stare szmaty moje i męża (MOGĘ wreszcie się wybrać na łowy, bo w styczniu i lutym wściekle oszczędzałam, więc MOGĘ sobie na conieco pozwolić)
  • MUSZĘ iść do fryzjera (mrozy szczęśliwie minęły, pensja przyszła. W mrozy nie MOGĘ chodzić do fryzjera. Moje zatoki natychmiast przypomniałyby o sobie, byłabym załatwiona na cacy, tego bym NIE CHCIAŁA)
  • CHCĘ iść na spotkanie towarzyskie, najlepiej byłoby po punkcie pierwszym i drugim, ale to niemożliwe, czasu za mało)
  • umówiłam się z córką na zakupy spożywczo-chemiczne, CHCĘ i MUSZĘ, spędzimy trochę czasu same
  • obiecałam wizytę u mamy w tygodniu
  • oraz MUSZĘ upiec ciasto na weekendowy wyjazd.

 Gdyż albowiem mamy jechać na kulig he he he. Obawiam się, że będzie to raczej spływ błotny. Zawsze jakaś atrakcja, nie?

 Oby tylko udało się wszystko upchać w te pięć dni ;-)

09:09, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »
czwartek, 23 lutego 2012

 W robocie tyyyle roboty ... no dobrze, może nie aż tyle, powiedzmy średnio tyle, ale za to krótki termin. Ponadto walczę z programem do rysowania przestrzennego. Raz ja zwyciężam, raz on ;-). Generalnie jest dużo lepiej, już nie wymyślam sobie od idiotek co pięć minut, nie zamierzam też rozdzierająco łkać i rzucać się z okna z takąż częstotliwością.

20:39, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
czwartek, 16 lutego 2012

 W skrzynce pocztowej pojawiło się awizo informujace o liście poleconym do Młodszego. Ki diabeł? Któż do niego pisze w sprawie urzedowej? Ani chybi złapali go bez biletu, a przecież daje mu pieniądze na miesięczny - już na niego pomstowałam w duchu ;-).

 Tymczasem okazało się, że to sama wysoka komisyja wojskowa chce go zobaczyć.

 Mojego małego syneczka do wojska?! A kysz! a kysz! zgiń, przepadnij siło nieczysta! ;-)

20:02, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
piątek, 10 lutego 2012




Do zabawy zaprosiłą mnie  Hrabina - dziękuję:)


ZASADY ZABAWY:
1. Opublikuj u siebie na blogu logo taga.
2. Napisz, kto Cię otagował.
3. Zaproś co najmniej 5 innych blogów.
4. Wymień i opisz kilka swoich ulubionych seriali.

Przygotowałam się do tego wpisu, solidnie przeczesując zakamarki pamięci.

 Zacznę od przywołania seriali mojego dzieciństwa - niegrzecznej dziewczynki,która dłubie w nosie fuj, ale za to podnosi konia, czyli - Pipi. Oglądałam też produkcje czechosłowackie - Arabellę i czarownika Rumburaka oraz przygody Kati, która pozostawiona sama w domu (czyżby zapowiedź Kevina?) wraz z często odwiedzającym ją małym chłopcem powoduje zabawne domowe katastrofy. Film nosił tytuł "Nikogo nie ma w domu" (Nikto nie je doma).

 Nie będę orginalna i wspomnę też "Stawkę większą niż życie" i "Czterech pancernych i psa". Wiem, że są przekłamane historycznie, ale były bardzo dobrze napisane, zagrane i zrealizowane. Wspomnienie z tym ostatnim - duży zeszyt A4, do którego moja starsza kuzynka wklejała wszystkie wycinki dotyczące "Janka", w którym się na zabój kochała. Następny serial, który ogladałam z kuzynkami to "Pan Wołodyjowski". Te dwa seriale miały znakomite czołówki muzyczne - Pan Wołodyjowski w wykonaniu Leszka Herdegena, Pancerni - Edmunda Fettinga. W podobnym duchu, co Pan WoLodyjowski, był utrzymany seriał "Czarne chmury". Ten ostatni, był może bardziej awanturniczy. Z młodości pamiętam jeszcze "Ja, Klaudiusz", na podstawie książki Roberta Gravesa. Opowiada o burzliwych losach cesarstwa rzymskiego, a właściwie dynastii panującej od czasów Juliusza Cezara aż do Klaudiusza. Walka o władzę, zdrady, intrygi, knowania - zostały znakomicie pokazane, tak jak w znacznie późniejszym serialu "Dynastia Tudorów". Rolę "niegrzecznego" króla, który zerwał z Rzymem i założył kościół narodowy, zagrał niegrzeczny, ale przystojny i zdolny Jonathan Rhys Meyers. Trzeba też wspomnieć o znakomitym serialu polskim "Czas honoru". Z niecirpliwością czekam na następny sezon i żałuję, że nie zostanie pokazane Powstanie Warszawskie. Szkoda, że nie więcej takich filmów, w naszej historii znalazło by się parę momentów wartych takich seriali, choćby lotnicy z polskich dywizjonów w Anglii. "Sprawa honoru" byłaby znakomitym materiałem wyjściowym.

 Z lżejszego kalibru - Ally McBeall, Seks w wielkim mieście,  Gotowe na wszystko. Ceniłam je za humor. Z polskiego podwórka - Kasia i Tomek zawsze mnie bawili.

 Z sentymentem wspominam ciepłą i zabawną "Rodzinę zastępczą". W podobnym klimacie utrzymana jest "Licencja na wychowanie" i "Rodzinka.pl", na które czasem zerkam.

 I oczywiście "Rzym"! jak mogłam go pominąć?! Znakomicie łączył politykę, intrygi, zdrady, życie patrycjuszy z życiem zwykłych obywateli. Zapach pachnideł wymuskanych kobiet mieszał się ze smrodem ulicznej jatki.

Zapraszam do wypowiedzi:

Asprocolię

Anonimkę

Agradablę

Wanilkę

22:59, nie_taka_zla
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 06 lutego 2012
niedziela, 05 lutego 2012

 Szybko, acz nie bezboleśnie.

Wystarczy złapać grypę żołądkową.

16:27, nie_taka_zla
Link Komentarze (7) »
sobota, 04 lutego 2012

Skumbrie w tomacie - orginał, którego ostatni akapit pozwoliłam sobie sparafrazować.

Skumbrie w tomacie

Raz do gazety "Słowo Niebieskie"
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
przyszedł maluśki staruszek z pieskiem.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

- Kto pan jest, mów pan, choć pod sekretem!
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
- Ja jestem król Władysław Łokietek.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Siedziałem - mówi - długo w tej grocie,
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
dłużej nie mogę... skumbrie w tomacie!
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Zaraza rośnie świątek i piątek.
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Idę w Polskę robić porządek.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

NA to naczelny kichnął redaktor
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
i po namyśle powiada: - Jak to?
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Chce pan naprawić błędy systemu?
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Był tu już taki dziesięć lat temu.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Także szlachetny. Strzelał. Nie wyszło.
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie_
Krew się polała, a potem wyschło.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

- Ach, co pan mówi? -jęknął Łokietek;
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
łzami w redakcji zalał serwetę.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

- Znaczy się, muszę wracać do groty,
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
czyli że pocierp, mój Władku złoty!
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie!
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Chcieliście Polski, no to ją macie!
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Konstanty Ildefons Gałczyński
1936

17:56, nie_taka_zla
Link Dodaj komentarz »