Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
środa, 24 lutego 2010

 Ale dałam plamę!

 Młodszy od paru lat ma meszek nad górną wargą. Coś mi nie pasowało, kiedy spojrzałam na niego przelotnie, ale nie wiedziałam co. Już wiem - zgolił "wąsy". Ale uświadomiłam sobie to, dopiero kiedy zapytał, czy nie zauważyłam zmiany w jego wyglądzie.

 Ale wyrodna matka ze mnie!

09:16, nie_taka_zla
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 22 lutego 2010

 Za  Ewą podaję link do galerii, gdzie można obejrzeć, jak postępują prace nad gigantycznym dziełem, jakim jest haftowana kopia obrazu "Bitwa pod Grunwaldem". Chylę czoła przed osobami, których nie przeraził ogrom przedsięwzięcia!

 I coś z krakowskiego podwórka tu można przeczytać o historycznych muralach w tym mieście.

piątek, 19 lutego 2010

 Nie, wcale nie chodzi mi o słoneczko, topniejący śnieg i dziury w drogach.

 W mojej branży zbliżanie się wiosny rozpoznaje się po tym, że inwestorzy zaczynają się budzić ze snu zimowego. Projekty, które anonsowane były jesieni, jako superpilne, a następnie zapadły w stan hibernacji wraz ze swymi dysponentami, nagle stają się SUPER-SUPER-EKSTRA-PILNYMI. Inwestorzy zaczynaja przebierać nóżkami, projekty muszą mieć szybko-niezwłocznie-zaraz-natychmiast. Choćby już to i tak jest za późno. Chciałoby się zakrzyknąć "a może by tak po kolei" ! Nie! -  wszyscy chcą naraz i jeden ważniejszy od drugiego.

 I po tym właśnie widać, że wiosna jest tuż-tuż.

21:42, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »
środa, 17 lutego 2010

W obliczu tego, co dzieje się na Białorusi, zastanawiam się, jak NAPRAWDĘ wygląda mój patriotyzm? Czy nie jest papierowy, tylko na poziomie deklaracji? Czy byłabym gotowa na szykany, jakie spotykają Andżelikę Borys i jej współpracowników? Czy po kolejnej "zadymie" nie pomyślałbym "daj se już spokój"?

wtorek, 16 lutego 2010

 Jakoś nic ostatnio nie czytam, nad czym boleję. Może dlatego, że ksiażki, które miałam przeczytać jakoś mnie nie wciągnęły. A może dlatego, że boli mnie oczko. To znaczy oba bolą, ale jedno jakby bardziej. Mam nadzieję, że mi nie wypadnie. Jak temu misiu.

19:23, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »

 Walczę. W pracy. Ciężko jest. Ale przecież się nie poddam.

14:39, nie_taka_zla
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 lutego 2010

 

  Dziecięciem będąc pobierałam nauki, między innymi historii. Tłumaczono dzieciom, jak to drzewiej bywało, jak lud pracujacy był ciemiężony, panie, pańszczyznę, panie, odrabiać musieli i jeszcze, panie, dziesięcinę płacić. W szkole średniej apiać od nowa i jeszcze "Krótka rozprawa między panem, wójtem i plebanem" na języku polskim, żeby się mocniej do główek wbiło, jak dawniej było źle, a teraz - wspaniale. Oczywiście nie wspominano o tym, że i w tym świetlanym ustroju lud pracujący odrabiał pańszczyznę, czyli płacił podatki. Nie bezpośrednio osoby fizyczne (no, chyba, że ktoś był tak zwanym prywaciarzem), ale jeżeli ktoś pracował w sektorze państwowym, podatek płacił zakład pracy globalnie. A ludowi mówiło się, że oświata, służba zdrowia itp. jest bezpłatna, bo państwo jest takie dobre.

 Knstytucja toruńska w 1520 nakazała pańszczyznę w wymiarze 1 dzień w tygodniu z łana. Oczywiście, wiem, że później ten wymiar się zwiększył (w XVII w. do 4-5 dni), w wyniku zezwolenia szlachcie na dowolne ustalenia długości pracy.

 Ale w kapitaliźmie, który nie jest najlepszym ustrojem, ale nic doskonalszego nie wymyślono, nasza "pańszczyzna" to około 3 dni w tygodniu. Powiedzmy 3 z haczykiem.

 Dzień wolności podatkowej, czyli moment, od którego zaczynamy pracować nie na rzecz państwa, ale tylko dla siebie, w Polsce przypada od paru lat w połowie czerwca. Zastanawiające, prawda? 

czwartek, 11 lutego 2010

  Tak, tak, oczywiście wiem, że dziś, w ten jeden, jedyny, wyjątkowy dzień, pączki WCALE NIE MAJĄ KALORII, tak samo zresztą, jak wszystkie ciasta i inne smakołyki w święta, imieniny itp., ale może nie jedz już dziś kolejnego pączka? ;-)

09:09, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
wtorek, 09 lutego 2010

;-)

22:11, nie_taka_zla
Link Komentarze (6) »
sobota, 06 lutego 2010

 Jakoś tak ostatnio odczuwam deficyt energii życiowej.

 Ani chybi gdzieś jest wyciek.

 Muszę powołać komisję śledzczą do sprawy wycieku.

21:29, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2