Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
wtorek, 28 lutego 2006

  No, kurcze, nie jest dobrze, nie jest ...

 Córka załamana oblanym egzaminem, podcięło jej to skrzydła. W weekend ma ostatni i poprawkowy, mówi że nie zda ... Już przygotowuje się do tłumaczenia się wszystkim z przerwanych studiów.

 Jutro ma jechać na uczelnię, sprawdzić, co dostała z filozofii i zobaczyć swoją pracę z ekonomii, którą oblała. Tydzień temu profesor nie miał prac przy sobie, a najdziwniejsze jest to, że twierdzi, że jej pracę pamięta i była dobra (?).

 Dużo od jutrzejszego dnia zależy.

18:34, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 27 lutego 2006

 Moje domowe zwierzęta ogarnęła prokreacyjna gorączka.

 Ryby, których niedawno było trzy na krzyż, mnożą się bez opamiętania. Akwarium osiągnęło znowu stan przerybienia, choć Młodszy sprezentował część małych rybek koleżance koleżanki Starszej.

 Psica natomiast bez ustanku piszczy, szuka czegoś w mieszkaniu, kopie, budzi nas w nocy, domagając się wyprowadzenia. Lekarz stwierdził ciążę urojoną.

 Tylko chomik zachowuje się normalnie. Zresztą, kto go tam wie. Całymi dniami siedzi w domku. ;-)

20:11, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (3) »

 Wyglada na to, że wypowiedzi Ziobry oburzyły wielu mieszkańców NH.

 I nie czepiajcie się, drodzy forumowicze Twaroga.Twaróg wystąpił z LPR. To autentyczny społecznik. Niewielu teraz jest takich. To min. on i Raś doprowadzili do budowy boisk wielofunkcyjnych w NH, dzięki nim powstał cykl imprez kulturalnych "Nowa Huta - dlaczego nie?" i "Nowohucki Maraton Filmowych".

 W ubiegłym roku otwarto wreszcie Muzem Nowej Huty, działa awargardowy teart Łaźnia Nowa, Teatr Ludowy, liczne domy kultury, Jeden z nich - DK im C.K. Norwida organizuje corocznie imprezę ogólnopolską nt. patrona. Młodzież założyła z pomocą jednego z domów kultury Klub Fantazy, drużyna rugby święci triumfy.

 Jest wiele pozytywów, coś wreszcie się dzieje. Ale łatwiej mówić o bandytyźmie, to się lepiej sprzedaje.

 

17:50, nie_taka_zla , wszystkie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 lutego 2006

 Nie rozmawiałam z siostrą o mamie. Nie było czasu i nie chciałam przy dzieciach.

 Ale pomyślałam sobie, o co mi właściwie chodzi, o co ja się wściekam? Mama jest nakręcona, pełna życia i energii, pełna wiary w siebie. Chyba szczęśliwa. Czy nie o to chodziło? Mnie właściwie teraz krzywdy nie robi, jestem mniej więcej odporna. Że mnie obgaduje? Że przekręca fakty, że dobrego nic, a złego to i owszem? A zwisa mi to. (Tak mówię, ale jak dowiaduję się, co mówi, to się denerwuję).

 Tylko czemu mnie tak wkurza? Ledwie wejdzie , działa na mnie jak wampir energetyczny, czuję się , jakby ktoś wyssał ze mnie całą chęć do życia.

 Jak jej nie widzę, rozumiem jej postępowanie, wszystko wybaczam, pełna jestem dobrej woli. Kiedy się spotkamy, działa na mnie jak płachta na byka.

 Ambiwalencja.

21:38, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (2) »
Ciekawostka, która daje do myślenia  .
20:06, nie_taka_zla , wszystkie
Link Dodaj komentarz »

 Jeżeli kogoś to interesuje, proszę przeczytać to .

 Pod zdaniem o większej ofercie dla młodzieży i związku powyższego ze spadkiem przestępczości i patologii podpisuję się obiema rękami. Ale to działanie długofalowe, zaostrzenie prawa zyskuje natomiast natychmiastowy odzew i aplauz znacznej części społeczeństwa - to działanie pod publiczkę.

11:44, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (1) »
piątek, 24 lutego 2006

  Ogladam czasem program "Dekoratornia" na TV 4. Ogladam i podziwiam.

 I zżera mnie zazdrość - dlaczego ja nie mam takiego talentu?

 Albo "No to pięknie" na TVN Style.

 Albo "Ogród miejski". Facet wchodzi, widzi dom, kawałek zagraconego trawnika i wyczarowuje z tego miejsca rajski ogród.

 Ja też tak chcę!

09:02, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (6) »
czwartek, 23 lutego 2006

 Po paru słonecznych dniach , kiedy w powietrzu czuć już było zapach wiosny, znowu zrobilo się szaro i ponuro.

 Całkiem znienacka dopadło mnie wspomnienie. Wakacje, obóz harcerski na Mazurach. Sosnowy las, przystań z kajakami nad jeziorem. Nieomal poczułam zapach lasu przesycony żywicą. Albo inny obóz, na Pomorzu. Inny las, inne jezioro. Polna, piaszczysta droga, którą szliśmy do wsi. I inne domstwa, odmienne od tych w Małopolsce, inny język. Prawie zupełnie niezrozumiały. Wszystkie wakacje, wszystkie obozy zlały mi się w jeden obraz ...

 I jeszcze ten jeden, z najlepszymi ogniskami. Nigdy wcześniej ani nigdy później takich nie było...

 "o to tak, jak gdybyś  całował czerwone poziomki, zebrane do ręki.

Kto to tak ten świat pomalował,

tu rzucił zieleń, tam błękit, tam czerwień.

Dla ciebie, dla ciebie, dla ciebie..."

20:58, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (2) »

 Od stycznia umawiamy się z siostrą, że nas odwiedzą. Ciągle coś staje na przeszkodzie. A to praca szwagra, a to warunki drogowe, a to choroby dzieci ... Wszystko się sprzysięgło przeciw nam.

 Aż tu nagle wczoraj siostra dzwoni do pracy :

-Jestem w Krakowie. Sama. Jeżeli nie macie innych planów, odwiedzę was wieczorem.

Nawet jeżeli byśmy mieli, to plany są od tego, żeby je zmieniać, nieprawdaż?

Widzieliśmy się prawie dwie godziny.

Patrzyłam na nią "z boku". Kurcze, ale fajna dziewczyna :-)

20:05, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (2) »

  Ledwie po styczniowym zastoju udało mi się wrócić do normalnego tempa w pracy, znowu - proszę konia proszę prrr..

 Do końca miesiąca miały być zrobione dwa projekty, całkiem spore. Trzeba było się więc zmobilizować. No i dobrze, bo nie lubię pracy na zwolnionych obrotach. I było już tak pięknie, aż tu nagle... Dwa projekty rozgrzebane, obu nie można skończyć. Bo brama nie wybrana, bo technolodzy nie gotowi, bo architekci jeżdżą sobie ze ścianami, słupami i podciągami jakby nie mieli świadomości, jakie to niesie konsekwencje dla konstrukcji, bo ... Wrrr...

 No i sobie jestem dziś i jutro na urlopie. Chciałam jechać z Młodszym do jakiegoś muzeum, a potem tradycyjnie na ciacho do francuskiej piekarni na Floriańskiej, a tu też zawód. Młodszy stwierdził, że MUSI się uczyć, bo tydzień przed ferimi nie chodził do szkoły, a po feriach są klasówki. No i masz! Ewentualnie może jechać w weekend. Łaskawca.

 Nie mam wyjścia, muszę prasować ;-)

10:25, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4