Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
czwartek, 29 stycznia 2009

 Zgodnie z sugestiami - trwam ;-)

 Byłam dziś na jodze, dobrze mi zrobiła. Zajęcia prowadził dziś terminator. Jeszcze się tak nigdy nie spociłam na jodze ;-)

 Oczywista przeżywam to wszystko jeszcze, nie tylko ja zresztą. Ale w każdym razie posuwamy się do przodu.

 Na jutro jestem umówiona z lekarką prowadzącą. Będę musiała po raz kolejny rozgrzebywać zasklepione rany. Nie chcem ale muszem. Trwam. 

21:46, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »

 Mama w szpitalu. Epopeja trwała cały dzień. Niestety nie w tym, w którym już była leczona, który jest stosunkowo blisko, ale w innym, dosłownie na drugim końcu miasta. W tym znanym już nie było miejsc. Trzech różnych lekarzy przeprowadzało wywiad, trzem różnym, obcym osobom musiałam opowiadać po kolei te same rzeczy. Chwilowo mam dość.

 Potem zdałam krótką relację mężowi, bratu, córce. Do siostry napisałam meila. Nie chce mi się gadać.

14:52, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
wtorek, 27 stycznia 2009

 Niestety nie mogę powiedziec jak Kasia Nosowska "mam czyściutkie sumienie i bilet prosto do raju". Moje myśli pełne są najgorszych bluzgów, dławię się wściekłością, gniew paruje każdym porem ciała, cuchnę na odległość nienawiścią.

 Koniec. Ani prośbą, ani groźbą nie skłoniłam jej do zażycia lekarstw. Kiedy od niej wyszłam ogarnął mną spazmatyczny szloch. Nie, nie jestem taka szlachetna. Płakałam nad sobą. Z żalu, wściekłości i poczucia bezsiły.

 Jutro biorę ją do szpitala. Jeden Bóg wie, jak to się skończy. Czy przypadkiem ona nie pojedzie do domu, bo nie wyrazi zgody na leczenie, a ja zostanę, bo dostanę ataku histerii.

10:03, nie_taka_zla
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 26 stycznia 2009

 Ponad dwa miesięce temu (hmm... dwa? no dobra, dwa z okładem) obiecałam mężowi, że podwinę mu spodnie.

 Podchodzę do tego jak pies do jeża. No nie mogę, coś mnie odrzuca.

 I wcale nieprawda, że nie mam czasu. Gdybym chciała, czas znalazłby się ze sto tysięcy razy. Nie chce mi się i już.

18:03, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »
sobota, 24 stycznia 2009

Bardzo udana sobota, nie miałam kiedy się nudzić ;-)

i bardzo udane blogowe spotkanie w realu

21:24, nie_taka_zla
Link Komentarze (4) »
piątek, 23 stycznia 2009

 No i moja pięknie zapowiadająca się kariera (ukończony I stopień kursu tańca hłe hłe hłe) legła w gruzach. Niestety okazało się, że jest zbyt małe zainteresowanie i II stopnia nie będzie.

 Pani poleciła mi kurs w innym ośrodku. Ale muszę to przemyśleć w kontekście mojego budżetu, bo co prawda godzin więcej, ale i kasy więcej.

19:10, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
środa, 21 stycznia 2009

-A sól zabija bakterie, tak?

-Może nie tyle zabija, co hamuje ich rozwój.

-Ale dlaczego?

-Może ich nie lubi?

wtorek, 20 stycznia 2009
sobota, 17 stycznia 2009

 Plan na dzień dzisiejszy wykonany w 80%.

 Rano - walka o leki, pranie u mamy. Później zakupy dla nas, sprzątanie (połowiczne, niestety), obiad (mężu dokończy). Miałam jeszcze zrobić pranie dla nas, nie zdążyłam, niestety. Nie wydałam też odnośnych dyspozycji. No dobra, zrobię wieczorem.

 Teraz jestem w biurze. Fucha. Zjadłam już kanapki, zrobione przez małża. Zapodałam sobie herbatkę. I wiśniówkę.  Ło matko, czemu ona taka mocna? A może to brak treningu? W każdym razie dobrze, że nie ma więcej. Chociaż z drugiej strony - jest jeszcze całkiem sporo metaxy ;-)

***

No dobra, wiem, że nie powinnam. Nie linczujcie mnie.

16:24, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
piątek, 16 stycznia 2009
 Starsza ma już pierwsze zaliczenie w tym semestrze. Podobno uczy się pilnie już od połowy grudnia. Tak zeznaje ona. I teściowa mi powiedziała. Zapał naukowy Starszej wpłynie znacząco na zdrowie jej teściowej, bo dziecię uczy się w kuchni, a zimą tylko tam teściowa paliła. Właśnie - paliła ;-)
 
1 , 2