Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
czwartek, 31 stycznia 2008

W Tłusty Czwartek nie może nie być wzmianki o pączkach ;-)

Ile już macie na koncie?

W ubiegłym roku Młodszy kupił sobie w szkole (i zjadł!) 10 pączków. W domu oczywiście też nie popuścił. Z lekka to odchorował, ale bardzo był z siebie dumny ;-)

09:32, nie_taka_zla
Link Komentarze (8) »
wtorek, 29 stycznia 2008

  Zmęczyłam tę fuchę, a raczej ona zmęczyła mnie. Nie chcę nic słyszeć o dodatkowej robocie! Przynajmniej przez jakiś czas.

 Skończyłam rzutem na taśmę, o północy w niedzielę, potem nie mogłam zasnąć. Efekt - w poniedziałek czułam się, jakby mnie ktoś przeciągnął przez wyżymaczkę. Dziś trochę lepiej.

 W sobotę, w ramach przerwy w pracy, rozebrałam choinkę. Jakoś mi nie konweniowała z tym, co za oknem. Zrobiło się nagle więcej miejsca w pokoju, ale i smutniej...

22:06, nie_taka_zla
Link Komentarze (3) »
sobota, 26 stycznia 2008

 Finiszuję. Z fuchą znaczy się. Na koniec stycznia, czyli w praktyce na poniedziałek, bo musi być jeszcze czas na sprawdzenie i ewentualne poprawki. Gdy nie to, że obiecałam, że zrobię, ciepnełabym to w cholerę. Już nie mogę na to patrzeć, tym bardziej, żem wczoraj zachorzała.

 Średnio się pracuje ze stanem podgorączkowym. Ale słowo się rzekło, kobyłka u płota. No i nie mogę jej, koleżanki znaczy się, tak zostawić. Gdybym nie skończyła, ona stanęłaby przed ścianą.

 To trzeba wzbudzić w sobie entuzjazm i do do roboty!

 Hej ho, hej ho!

Do pracy by się szło!

 Taaa... do pracy... trza się brać, nie ma lekko.

17:24, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »
czwartek, 24 stycznia 2008

 Nieustająco robię fuchę, tę co to na koniec stycznia i trochę z tego powodu mi brak czasu, ale w sobotę byłam w kinie. Z mężem. Tak, tym niedobrym ;-)

 Wybrałam "Rezerwat", laureata wielu nagród i kolekcjonera przychylnych recenzji. Mimo paru niedociagnięć (przewidywalna od pewnego momentu fabuła, nieprzekonująca gra aktora kreującego głównego bohatera), ogląda się z przyjemnością. Polecam.

23:28, nie_taka_zla
Link Komentarze (2) »
środa, 23 stycznia 2008
powiedzmy, że się zrehabilitował. częściowo. teraz pokuta.
21:33, nie_taka_zla
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 21 stycznia 2008
to, że przyjęłam do wiadomości, nie znaczy, że się z tym pogodziłam.
23:01, nie_taka_zla
Link Komentarze (1) »
niedziela, 20 stycznia 2008

wyszłam za cholernego egoistę. bardzo dużo czasu zajęło mi, żeby to dostrzec. jeszcze wiecej, żeby przyjąć do wiadomości.

koniec komunikatu

22:28, nie_taka_zla
Link Komentarze (11) »
piątek, 18 stycznia 2008
gdzie kończy się asertywność, a zaczyna egoizm?
09:16, nie_taka_zla
Link Komentarze (6) »
czwartek, 17 stycznia 2008

  Młodszy ma ambicję być dowcipny i zabawny zawsze i wszędzie. A ponadto pozuje na cynika, co w zderzeniu z jego wiekiem wygląda nieco komicznie. Czasem jego zachowanie mnie irytuje. Kiedy mu o tym powiedziałam, przekornie zapytał:

-Nie spodziewałaś się, że będziesz miała takie dzieci, prawda?

Prawda ;-)

 W górach kolejny dzień wieje halny. W mieście częściej niż zwykle wyją karetki. A moje stopy w kostkach znów są spuchnięte jak banie. I bolą jak cholera. Nie wiem, czy to ma związek.
09:42, nie_taka_zla
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2