Archiwum
Zakładki:
;-)
Czytelnia
Ech, te kobiety
Fotograficzne
I faceci
Kuchnia
Salon z politykami
Składzik z szablonami
Teraz Kraków
W świecie szerokim
Wiedza wszelaka
> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
wtorek, 31 stycznia 2006

  O katastrofie budowlanej w Katowicach/Chorzowie dowiedziałam się w sobotę koło 23, kiedy wróciłam do domu z pewnej oficjalnej uroczystości. Współczuję wszystkim, którzy kogoś tracili, zmarłym [*] ...

 Pracuję w biurze projektów, pierwsza myśl - czy my coś w Katowicach robiłyśmy? Na szczęście nie. Na szczęście dla nas ...

 Nie staram się sobie nawet wyobrazić, co czują ludzie, którzy brali udział w projektowaniu i wykonaniu tego obiektu.

 W pracy oczywiście jest to temat nr jeden. Kto projektował, kto był wykonawcą. Świat jest jednak mały.

 Nie chcę wyjśc na bezdusznego cynika, ogrom nieszczęścia mnie przytłacza, ale nie mogę odpędzić się od myśli - może to kogoś otrzeźwi. Inwestorów, którzy żądają hal o coraz większych rozpiętościach (bez słupów w środku, żeby można było dowolnie aranżować wnętrza) a jednocześnie jak najlżejszych; i wykonawców, które te i tak lekkie konstrukcje każą "odchudzać"; jednych i drugich żądających wiecznego pośpiechu, niedających czasu projektantom, spawaczom, monterom ...

 I jeszcze jedna refleksja. Dlaczego ludzie, którzy się na tym nie znają, gadają do mikrofonu i do prasy głupoty, myląc terminy, pojęcia itp?

22:59, nie_taka_zla , wszystkie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 stycznia 2006

  Spotkałam koleżankę, której córka jest o rok młodsza od mojej. Zapytałam ja oczywiście o studniówkę i maturę, w kolejności ważności zagadnień ;-)

 Przysłała mi emaila ze zdjeciem córki w studniówkowej kreacji.

 Ożesz... no żeby z tego berbecia, a potem piegowatej, kanciastej nastolatki wyrosła taka KOBIETA?! Kto by się spodziewał?! Gdybym była facetem, powiedziałabym, że bardzo ponętna kobieta.

 Czas jest nieubłagalny. Starzeją się nam te dzieci strasznie. Tylko my wciąż jesteśmy młodzi ;-)

 

21:42, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (11) »
wtorek, 24 stycznia 2006

 Uparta jesteś jak kozioł w kapuście - mówiła do mnie śp.Teściowa. Nie tylko ona zresztą, ale tylko ona tak dowcipnie, choć z hamowaną wściekłością niejednokrotnie.

 Wiekszość osób uważa upór za wadę. Ale jeżeli nazwie się go konsekwencją w dążeniu do celu, brzmi to znacznie lepiej, prawda?

 Więc ja właśnie jestem konsekwentna i uważam to za zaletę. Gdyby nie ta konsekwencja, moje życie w wielu sprawach wyglądałoby inaczej.

 Bynajmniej nie lepiej.

 

21:30, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (9) »

 A teraz idę na ten trzaskajacy mróz aby nabyć drogą kupna produkty żywnościowe. Gdyż dzieci są chore i wszystko z lodówki wyjedzone, nawet pies jest głodny.

 Buuu... ja nie chcę wychodzić z domu. Mnie tu dobrze! Nie mogliby się poodchudzać matce do towarzystwa?

 -W taki mróz nie wolno się odchudzać - oznajmiła dziś koleżanka częstując wszystkich chrustem i czekoladą.

 Mniam! i już po silnym postanowieniu :-(

18:32, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 23 stycznia 2006

 Czy ktoś pamięta jeszcze koksowniki? Takie metalowe kosze z żarzącym się wewnątrz koksem, które wypełzły tłumnie na polskie ulice zimą 1981/82 po wprowadzeniu stanu wojennego. Zima wtedy istotnie była sroga, a koksowniki służyły głównie żołnierzom wygnanym na ulice do patrolowania i robienia wrażenia.

 Koksowniki takie same, ale - jak zapewniła przedstwicielka urzędu - nie te same zagościły dzisiaj na zmrożonych ulicach Krakowa.

 Mają pomóc bezdomnym. Znak czasu?

18:24, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (6) »

- A. ostatnio bardzo schudła - mówi moja mama, załamując nad tym faktem ręce, a ja jej zazdroszczę.

- Bo ciocia ma taką kasetę z ćwiczeniami - odzywa się Młodszy.

Hmm... ja też mam kasetę, a nie schudłam :-(

 Muszę pożyczyć kasetę od siostry, bo moja nie działa!

09:38, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (5) »
niedziela, 22 stycznia 2006

  A jednak to wyjście z depresji nie było efektem cudu, tylko działania lekarstw. Kiedy ja ją prosiłam, żeby zażywała, nie chciała mnie słuchać; kiedy pytałam, czy zażywa, mówiła że "nie będzie się truła". Tymczasem dziś powiedziała mi, że skończyła te lekarstwa. Tia...

 Nie chce jednak iść na wizytę kontrolną.

 To jej nienaturalne ożywienie, energia, latanie po sklepach i kupowanie badziewia "bo kosztowało tylko złotówkę" nie podoba mi się.

 Psiakrew, cholera ...

18:04, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (6) »

  Wiosna idzie czy co?

Coraz wiecej blogowiczek pisze o diecie.

Co się dzieje, co się dzieje?

14:14, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (2) »

 Zagapiłam się.

Wszystkiego dobrego dla wszystkich Babć i Dziadków!

11:13, nie_taka_zla , wszystkie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 stycznia 2006

 Się muszę pochwalić, bo inaczej pęknę. Z dumy.

 Starsza miała wczoraj pierwszy egzamin. A dokładnie to dwa. Z psychologii już zna ocenę - 4,5 (hiphiphura hiphiphura hiphiphura hura hura hura).

 Z doktryn politycznych gorzej. Mówi,że nie zda :-( Wyniki prawdopodobnie we wtorek.

 Ale to była "zerówka".

10:03, nie_taka_zla , wszystkie
Link Komentarze (9) »
 
1 , 2 , 3 , 4