> Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
Blog > Komentarze do wpisu

Nie wierzcie reklamom

  Widzieliscie reklame supermarketu budowlanego, w której pani zastanawia sie, jak urzadzic lazienke, a wokól niej stoi paru panów, którzy sa tylko na jej uslugi? Nie wierzcie reklamom.

 Po ostatnim remoncie w lazience nie mamy wieszaka na reczniki oraz lustra, bo nie starczylo pieniedzy. Jakos tak nie bylo przez dwa lata. Poniewaz dostalam pieniadze za fuche (sobota, niedziela i poniedzialek) niezwlocznie postanowilam udac sie po zakup czesci przedmiotów z powyzszych.

 Wieszak marzyl sie nam w postaci elektrycznej suszarki lazienkowej. Myslalam, ze wejdziemy do supermarketu, kupimy i wyjdziemy. Nic z tego. Po odszukaniu zadanej suszarki na ekspozycji okazalo sie, ze nie ma jej w miejscu oznaczonej jej numerem. Co oznacza, ze jej nie ma w sprzedazy. Udalam sie wiec na poszukiwanie obslugi w nadziei, ze beda wiedziec, gdzie ona jest lub ze maja na magazynie. Po paru minutach odszukalam pana z odpowiedniego dzialu. Niestety, byl zajety, realizowal duze zamówienie, tzn. chodzil z karteczka z numerami urzadzen i ich szukal. Bylo tego z 10 pozycji. Ale uprzejmie poradzil, zeby szukac dalej, na dziale powinno byc jeszcze dwóch kolegów. OK, znalazlam. Dowiedzielismy sie, ze suszarek nie ma nawet w magazynie. Beda w przyszlym tygodniu. Moze.

 Bylam zawiedziona, nie chcialam czekac, bylam napalona, chcialam miec ja juz. Ostatecznie dwa lata to chyba wystarczajaco dlugo, prawda?

 Pojechalismy do konkurencji. Hura, sa. W cenie "normalnej" i obnizonej. Po odszukaniu stosownego pana dowiedzielismy sie, ze cena jest obnizona,  bo sa w sklepie juz dwa lata. Pan zapewnial, ze jest kompletna, dostaniemy gwarancje itd.  Pokusa duza (50 PLN).

 ALE TU SCHODÓW CIAG DALSZY. Nie ma w magazynie, sa tylko dwie sztuki na ekspozycji. Ale pan moze zdemontowac i sprzedac. OK, poszedl po narzedzia. Przyszedl. Demontuje. Nie ma srub i jeszcze czegos. Ale jest jeszcze jedna, moze bedzie kompletna. Nie byla. Pan jeszcze kusil. Obnizy nam cene (80 PLN). Wahanie - co zrobic. W koncu zdecydowalismy sie na kupno suszarki w wyzszej cenie. Cale szczescie. Nastepnego dnia maz zamontowal ja w lazience. Twierdzi, ze bez tych brakujacych ustroistw nie byloby to mozliwe.

 Mamy wieszak. Wreszcie. Ciesze sie jak dziecko. Teraz trzeba bedzie zarobic na lustro. Mamy juz upatrzone, szerokie na 1,2m z kinkietami. Pal licho zalegly czynsz ;-)

sobota, 09 lipca 2005, nie_taka_zla